2,2 tys. views, 20 likes, 4 loves, 8 comments, 1 shares, Facebook Watch Videos from Magda Foeller Trener&Psychodietetyk: 5 TRICKÓW, by nie tyć jedząc słodycze Lekcja 6/6 Poznaj moje strategie
Jedząc same słodycze, czyli będąc na diecie opartej wyłącznie na produktach o wysokiej zawartości cukru, bardzo trudno jest schudnąć. Właściwie taka dieta przeciwdziała utracie wagi. Dlaczego chce mi się jesc słodycze? Nadmierny apetyt na słodycze – przyczyny Gdy jemy cukier, trzustka wyrzuca do organizmu insulinę, która
Ochota na słodkie – dlaczego ją odczuwasz? 7 powodów Ochota na słodkie – pojawia się z znienacka i żąda naszego poddania się:) Każdy z nas miewa takie chwile kiedy czuje, że jego organizm woła, a wręcz błaga o coś słodkiego. Moim zdaniem jest 7 głównych powodów, przez które dopada nas ochota na słodkie. Jak przestać jeść słodycze? 1. Nie zjedzenie odpowiedniego śniadania. Każdy z pewnością słyszał o tym, że śniadanie jest najważniejszym posiłkiem w ciągu dnia. Jeśli chcesz wiedzieć, jak przestać jeść słodycze to zadbaj o prawidłowe śniadanie. Ostatnio coraz częściej się zastanawiam w czym takie śniadanie niby lepsze jest od obiadu, czy kolacji. Przychylam się do opcji, że w każdym posiłku powinniśmy wybierać to, co służy naszemu organizmowi. Sama śniadania uwielbiam i jest to, z pewnością mój ulubiony posiłek (szczególnie te leniwe śniadania). Przez wiele lat słyszałam, że śniadanie powinno się zjeść maksymalnie do 2 godzin po przebudzeniu i powinno ono być pełnowartościowym posiłkiem. Obecnie uważam, że jeżeli ktoś totalnie nie jest głody po całej nocce (co chyba tak naprawdę rzadko się zdarza), a jego praca pozwala mu zjeść śniadanie jak odczuję potrzebę to, dlaczego ma się zmuszać do śniadania po wstaniu. Ja budzę się głodna i u mnie śniadanie musi wjechać 🙂 Zauważyłam też, że wiele osób nie je śniadania, dlatego, że chce dłużej pospać, a nie dlatego, że nie jest głodnym. Taki sposób działania kończy się najczęściej bułą od „pana kanapki” albo pączkiem z piekarni… Jeżeli Ty tak masz to nie mów, że nie jesteś z rana głodna/y, bo jesteś, ale niestety troszeczkę (ale tak tylko troszeczkę) słabo zarządzasz czasem albo sobą w czasie jak wolą mawiać uczeni 🙂 Zrób jednak taki eksperyment – zaobserwuj, czy w te dni, w które nie jesz porządnego śniadania w ciągu dnia masz duży apetyt na słodkie lub słone przekąski. Szczególnie wieczorami. 2. Niewyspanie się. Każdy z nas potrzebuje 7-8 godzin snu. Osoby, które twierdzą, że im wystarcza codziennie 6 godzin są dla mnie niewiarygodne. Jeżeli ktoś od lat śpi po 6 godzin codziennie to niech spróbuje spać 8 przez dwa miesiące albo niech się przyzna ile odsypia w dni wolne i wtedy pogadamy o tym ile godzin snu potrzebuje 🙂 Już dawno wyrosłam z wierzenia w to, że gdy śpię mniej to zrobię więcej – ściema, którą sami sobie opowiadamy. Człowiek niedospany jest też zazwyczaj człowiekiem głodnym, bo kortyzol żąda energii, szybko, już, najlepiej z batonika 🙂 A jak jesteś niewyspana/y to kortyzol jest podwyższony. Więcej o śnie mówiłam w podcaście o tu: Dlaczego sen jest ważny? 3. Za duży posiłek. Po zjedzeniu bardzo obfitego posiłku u wielu osób (ku ich zdziwieniu) pojawia się ochota na słodkie. Jeśli zjemy duży posiłek nasz organizm wytwarza dużo insuliny co może doprowadzić tego, że poziom cukru we krwi sie bardzo mocno obniża, a to z kolei zaostrza apetyt na słodkie. 4. Brak chromu. Brak chromu również może być odpowiedzialny za nieustanną ochotę na słodkie, dlatego warto sprawdzić, czy jego spożywanie nie pomoże nam w walce z cukrowym nałogiem 🙂 Mi zażywanie chromu nic nie pomogło w tym temacie, ale może Tobie faktycznie go brakuje 🙂 5. Spożywanie dużej ilości produktów przetworzonych. Mocno przetworzone produkty zazwyczaj powodują szybki wzrost glukozy we krwi. Uwalnia się insulina, która obniża poziom glukozy (poprzez jej transport do wnętrza komórek), tak bardzo się może rozpędzić przy tym obniżaniu, że znowu nam brakuje glukozy (cukru) we krwi i znowu chcemy naładować akumulator 🙂 Kto to zna? Schemat znany z pkt. 3 6. Organizm jest spragniony. Czasami mylnie odczytujemy pragnienie jako głód także warto się najpierw napić wody. 7. Nuda. Moim zdaniem jest to jedna z najczęstszych przyczyn szukania jedzenia po szafkach w kuchni. Bardzo często obserwuję to u mojego męża w godzinach wieczornych, a u siebie w godzinach popołudniowych. A jakie jest lekarstwo na nudę chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć? Zajmij się czymś. Tylko niech tym czymś nie będzie siedzenie przed telewizorem i zajadanie ciasteczek. I postaraj się, aby jedzenie nie było dla Ciebie jedyną formą relaksu i odpoczynku. Ochota na słodkie – podsumowanie Jeżeli chcesz się pozbyć ochoty na słodkie postaraj się wyeliminować wszystkie wyżej podane powody jej pojawiania się. Gdy już to zrobisz i w dalszym ciągu będziesz odczuwać ochotę na słodkie to znaczy to, że słodkości są Twoim nawykiem. Pozbąć się ich, zastępując je czymś zdrowszym. A który z wyżej podanych powodów ochoty na słodkie jest Twoim udziałem, daj znać w komentarzu. Przeczytaj także: Jak schudnąć 20 kilogramów? Może Cię też zainteresować: Odważ sie skończyć to co zaczynasz! 3 taktyki Jeśli chcesz, abym więcej opowiedziała Ci o tym, jak przestać jeść słodycze – znajdź mnie na Facebooku
Poznaj 5 najskuteczniejszych sposobów na to, jak zmniejszyć spożycie słodkości. “Przestać jeść słodycze” czy “ograniczyć słodycze” to cele noworoczne wielu osób. Nadmierne spożycie słodyczy utrudnia nam utrzymanie szczupłej sylwetki, negatywnie wpływa na zdrowie, a także powoduje, że wydajemy zbyt dużo pieniędzy na
Spis treści Z niedowierzaniem patrzysz w lustro, odkrywając nowe fałdki na brzuchu. Masz ochotę jak najszybciej wrócić do dawnej sylwetki. Ale jak to zrobić bez wyrzeczeń i ciężkich ćwiczeń? Głowisz się, jak szybko schudnąć z ud, żeby wbić się w ulubione dżinsy? Katujesz się dietami typu „jak schudnąć 10 kg w tydzień” i po dwóch dniach brakuje Ci już siły? Porzuć je, zanim zrobisz sobie krzywdę! Odchudzanie nie powinno być tak bolesnym doświadczeniem. W Nice To Fit You wiemy, jak je umilić i co zrobić, żeby efekty zobaczyć szybko, ale nadal w granicach zdrowego rozsądku. Marzy Ci się szczupła sylwetka już, teraz, a nie po 2-3 miesiącach intensywnych treningów? Testujesz kolejne supersposoby na to, jak szybko schudnąć 5 kg, 10 kg, 15 kg? Obsesyjnie ważysz się co dzień lub dwa i frustrujesz się, że waga ani drgnie? Co robisz nie tak? Przede wszystkim pożegnaj się z myślą, że można schudnąć w okamgnieniu, nawet korzystając z diety cud. Efekty drastycznych spadków wagi są bardzo nietrwałe i po powrocie do starych nawyków waga często skacze w górę i padasz ofiarą efektu jo-jo. Zatem jak schudnąć szybko, ale jednocześnie bezpiecznie? Co zrobić, żeby szybko schudnąć? Nie przesadzać! W gazetach kuszą Cię diety 7- czy 14-dniowe, które obiecują Ci odpowiedź na pytanie, jak szybko schudnąć 10 kg. Jeśli z nich skorzystasz, prawdopodobnie zauważysz efekty, a od dawna za małe spodnie czy koszulki znów zaczną na Ciebie pasować. Musimy Cię jednak zmartwić. Tak szybki spadek wagi najprawdopodobniej oznacza, że pozbyłeś się z organizmu wody, a nie tkanki tłuszczowej. Stracone kilogramy wrócą więc szybciej, niż myślisz. Z szybkimi dietami cud wiąże się również niebezpieczeństwo drastycznego pozbawienia się konkretnych składników odżywczych. Ponieważ jadłospis na takich dietach bywa okrojony i powtarzalny, odchudzający się przyjmują za małe ilości białka lub węglowodanów. W dłuższej perspektywie takim osobom grozi awitaminoza lub brak składników mineralnych niezbędnych do życia: potasu, magnezu i żelaza. Zdążyłeś się już zniechęcić do tych cudownych sposobów? Słusznie. Zobacz, jak szybko schudnąć bez diety cud, za to z dobrze dobranym cateringiem dietetycznym, opartym na zdrowych produktach. W ten sposób pożegnasz monotonię na talerzu, za to powitasz kulinarne nowinki, eksplozję nowych smaków i radość z jedzenia. Jak schudnąć szybko, ale bezpiecznie? Śpiesz się powoli Jakie jest najbezpieczniejsze tempo utraty kilogramów? Dietetycy radzą, by było to od 0,5 kg do 1 kg tygodniowo. Bezpieczna miesięczna redukcja kilogramów to zatem od 2 do 5 kg. Jak to osiągnąć? Wystarczy nieznacznie zmniejszyć kaloryczność swoich posiłków – najlepiej o 300-400 kalorii. Aby dowiedzieć się, jakie jest Twoje zapotrzebowanie kaloryczne przy trybie życia, który prowadzisz, wejdź na kalkulator diet, uzupełnij podstawowe informacje… i już! Od podanej liczby odejmij 300 kalorii, a otrzymasz swoją dobową dawkę, która pomoże Ci zdrowo schudnąć. Podstawą bezpiecznego chudnięcia powinna być zbalansowana dieta. O czym powinieneś pamiętać przed rozpoczęciem zdrowego odchudzania? Poznaj najważniejsze zasady: Pij dużo wody – 2 litry to średnia ilość płynów, które powinieneś przyswajać w ciągu jednego dnia. Wypełnią Twój żołądek i pomogą przyspieszyć przemianę produkty bogate w błonnik – ta substancja balastowa pochodzenia roślinnego pęcznieje w żołądku i wspomaga perystaltykę o regularne pory posiłków – systematyczność pozwoli Ci nie dopuścić do sytuacji, w której ogarnia Cię nagły głód i sięgasz po niezdrowe swój jadłospis – jedz dużo warzyw, niesłodkich owoców, węglowodanów złożonych, białka i tłuszczów roślinnych. Z tych wszystkich zaleceń najtrudniej Ci zrealizować to ostatnie? Pomożemy! Wystarczy, że zamówisz wybrany pakiet zawierający różne rodzaje diet, a w ramach nich skomponujemy dla Ciebie różne warianty śniadań obiadów i kolacji. Nie musisz się obawiać o ich kaloryczność czy zawartość składników odżywczych – o to zadbamy my! Ty jedynie wybierzesz spośród naszych propozycji dokładnie to, co uwielbiasz jeść. I już niebawem dostarczymy Ci Twoje autorskie menu, gdziekolwiek zechcesz! Do pewnych rzeczy warto dochodzić powoli. Pamiętaj, że gdy dobrze zaplanujesz swoją dietę i wzbogacisz ją o aktywność fizyczną, być może będziesz musiał dłużej poczekać na smukłą sylwetkę. Zostanie ona jednak z Tobą na długo, a Ty nawet nie odczujesz, że jesteś na diecie.
Mózg każdego człowieka stale chce znajdować się w strefie komfortu. Jedząc słodycze, leżąc, oglądając TV, pijąc alkohol – „robisz mu dobrze”. Mózg stara się być pomocny, czyli jak najmniejszym nakładem pracy zadowolić twój organizm i dostarczyć mu przykładowo endorfin.
Zdrowa i zbilansowana dieta to podstawa zdrowia. Dieta bogata w odpowiednie składniki pozwala utrzymać organizm w zdrowiu, a także zachować szczupłą sylwetkę. Wiele osób ma świadomość, że problemy z nadmierną masą ciała wywołane są zbyt dużą ilością cukru w diecie. Odstawienie ciastek, wafelków, batoników, cukierków powinno przynieść rezultat w zrzuceniu kilku kilogramów. Ile można schudnąć nie jedząc słodyczy? Odchudzać można się na dwa sposoby. Stosując dietę cud, chudnąc kilkanaście kilogramów w krótkim czasie i nabierając je z powrotem, po powrocie do dawnego jedzenia. Drugi, bardziej skuteczny sposób polega na zmianie nawyków żywieniowych, wyeliminowaniu z diety tych składników, które nie służą naszemu organizmowi. Jednym z tych składników są słodycze. Dostarczają one do organizmu nadmiar kalorii, ale nie mają w sobie żadnych wartości odżywczych. Co więcej zjedzenie jednego batonika, sprawia, że chcemy więcej i więcej. Dlatego też odstawienie słodyczy powinno pomóc w redukcji masy ciała. Nie da się zaprzeczyć, że słodycze są tuczące i nadmierne spożywanie ich prowadzi do wzrostu masy ciała. Wszak w 100 gramach czekolady znajduje się co najmniej 540 kcal. Jakie efekty przyniesie odstawienie słodyczy? Jedząc słodycze przez dłuższy czas, jesteśmy niejako “uzależnieni” od cukru. Eliminując cukier z diety, musimy mieć świadomość, że w naszym menu pojawi się luka, którą musimy czymś wypełnić. Niestety wypełnianie tej luki fast foodami, nie sprawi, że nasza waga będzie spadać. Rezygnując ze słodyczy powinniśmy je zastąpić zdrowszą wersją, będącą wartościową pod względem odżywczym. Doskonale sprawdzą się orzechy czy owoce. Jedną z pierwszych zmian, jaką zaobserwujemy w naszym organizmie po odstawieniu słodyczy, będzie poprawa wyglądu skóry, a także będziemy mieli więcej energii. Jedzenie słodkości z rana czy na lunch może powodować szybki spadek cukru w organizmie, a tym samym pojawienie się senności, ociężałości. Słodycze mogą powodować wypryski i zmiany na skórze twarzy. Rezygnacja z niego przywróci skórze blask i zminimalizuje problemy skórne, takie jak trądzik. Rezygnując ze słodyczy możemy schudnąć. W skład słodyczy wchodzą głównie cukry, które są węglowodanami i sprawiają, że tyjemy. Ile można schudnąć nie jedząc słodyczy? Na to pytanie trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Wszystko zależy od tego jak dużo cukru spożywaliśmy do tej pory, a także czy rezygnując ze słodyczy zmieniliśmy także nasze nawyki żywieniowe. Jeśli ktoś jadł jedną kostkę czekolady dziennie, nie zobaczy szybkich efektów po całkowitej rezygnacji z czekolady. Spektakularne efekty zobaczy natomiast osoba, która zjadała górę słodyczy każdego dnia. Musimy pamiętać, że rezygnacja ze słodyczy nie przyniesie żadnych efektów, jeśli nie będziemy przestrzegać zasad zdrowej diety. Nawet jeśli wyeliminujemy z jadłospisu żelki, wafelki, czekoladę, a nadal będziemy jeść hot dogi, tłuste golonki itp,, waga nie drgnie w dół. Na spadek wagi składa się nie tylko zmiana diety, ale również zwiększenie aktywności fizycznej. Jeśli nasz ubytek kaloryczny będzie dodatni, czyli będziemy spożywać więcej kalorii niż spalamy, wówczas proces odchudzania się nie powiedzie. Rezygnacja ze słodyczy nie jest łatwa. Często duże łaknienie na słodycze jest spowodowane brakiem wystarczającej ilości takich składników jak: białko, węglowodany, tłuszcze, błonnik, witaminy, składniki mineralne. Również bazowanie na produktach mało sycących czy zjadanie nieregularnych posiłków, sprawiają, że mamy większy apetyt na słodycze. Rezygnacja ze słodyczy istotnie wpływa na poprawę estetyki sylwetki. Jednak musimy pamiętać, że za eliminacją słodyczy musi iść również zmiana diety. Ilość zgubionych kilogramów czy centymetrów w obwodach zależy od wyjściowego składu masy ciała, a także trybu życia, który prowadzimy. Mała aktywność fizyczna nie sprzyja gubieniu kilogramów. To ile schudniemy nie jedząc słodyczy jest kwestią indywidualną.
BLOG: http://www.martynabanasiak.pl/2017/02/19/szybko-zrobic-dietetyczne-lody/Nie zawsze wyglądałam tak jak teraz, a co ważniejsze, nie zawsze myślałam tak j
Czy wyobrażacie sobie życie bez słodyczy? Większość zapewne odpowie, że nie. I trudno się dziwić. Jednak bardzo często lekceważymy fakt, że słodycze nie mogą zastępować nam codziennych posiłków Od słodyczy się tyje i nie jest to w żadnym wypadku odkrywcze stwierdzenie. Ograniczenie spożywania słodyczy to jeden z kroków prowadzących do szczupłej sylwetki. Jednak wielu ludzi zamiast po pełnowartościowe posiłki sięga po słodycze, zastępując nimi codzienne menu, tym samym pozbawiając swój organizm niezbędnych witamin i składników mineralnych. Każdy z nas zdaje sobie sprawę, że słodycze tuczą, ale właśnie myśl o nadwadze często zajadamy batonikiem, mówiąc przy tym że to już ostatni raz. Słodycze mają w sobie to „coś”, sprawiają, że nasz stres ulega złagodzeniu, wprowadzają w stan rozleniwienia. Słodycze sprawiają przyjemność i pozwalają na chwilę przynajmniej zapomnieć o problemie, który nas nurtuje. Każdy z nas słyszał o uzależnieniu od palenia papierosów, picia alkoholu, od narkotyków. Ale uzależnić nas może równie dobrze cukier. Amerykańscy eksperci twierdzą, że biochemia mózgu osoby uzależnionej od narkotyków i cukru jest taka sama. U pacjentów zauważa się podporządkowanie życia jedzeniu słodyczy oraz silne poczucie winy wynikające z sięgnięcia po kolejny batonik. Podjadanie słodyczy często ma miejsce nocą i odbywa się w tajemnicy przed rodziną. Słodycze uzależniają, gdyż jedząc je podnosi się w naszym organizmie poziom serotoniny, czyli hormonu szczęścia. To właśnie serotonina odpowiada za pozytywny nastrój, poczucie szczęścia, stan relaksu, uspokojenie, pozytywne pobudzenie. Jej obniżony poziom natomiast współtowarzyszy depresji. Słodycze mogą uzależnić, głównie fizycznie. Organizm zaczyna kojarzyć słodycze, czyli bodziec, z reakcją, jaką w nim wywołały - uczuciem chwilowej przyjemności, błogości, które pojawia się w czasie jedzenia ciastka czy batonika. Poprzez mechanizm warunkowania ciało zapamiętuje te odczucia i w sytuacjach napięcia, podenerwowania domaga się kolejnego pozytywnego bodźca. Organizm koduje sobie ten miły stan i chce go odtwarzać. Większość nawyków wytwarza się na poziomie uzależnionych od narkotyków i cukru jest taki sam. Powód, dla którego ludzie sięgają po słodycze to najczęściej nieumiejętność poradzenia sobie z sytuacją stresową. Już od dziecka słodycze kojarzą nam się z nagrodą, to coś przyjemnego, coś co dostajemy w sytuacjach sukcesu lub porażki, gdy rodzice chcą nam poprawić humor. Dlatego też trudno się dziwić, że w dorosłym życiu sięgamy po słodycze, gdy chcemy sobie coś wynagrodzić. Jedząc słodycze nie zastanawiamy się czy jesteśmy dobrymi córkami, synami, żonami, mężami, matkami, ojcami. Po prostu poprawiamy sobie nastrój tu i teraz, liczy się tylko chwila spożycia słodyczy. Słodycze są łatwo dostępne, zawsze są pod ręką, gdy zdajemy sobie sprawę, że życie jest zbyt ciężkie. Nie potrafiąc nazwać swoich emocji, poszukujemy ukojenia i pocieszenia. Dlatego też zaspokojenie głodu słodyczy podszywa się pod zaspokojenie wszystkich naszych potrzeb. Często cierpią na tym nasze relacje z innymi. Zamiast rozmawiać o problemach, zjadamy kolejny batonik, zamiast powiedzieć co czujemy partnerowi/partnerce sięgamy po czekoladę. Bo tak jest łatwiej, prościej. A stąd już prosty krok do myślenia, że nieumiejętność komunikacji z innymi jest dla nas porażką. A od niej uciekamy w jedzenie słodyczy… i koło się zamyka. Objawy uzależnienia od słodyczy 1. Nie przestajesz się objadać słodkościami, nawet jeśli masz świadomość, że szkodzi to Twojemu zdrowiu. 2. Podjadasz słodycze w tajemnicy przed bliskimi i w samotności. 3. Czasami nie możesz powstrzymać się od zjedzenia wszystkich batoników, ciastek, które są w domu. 4. Jesz do momentu, w którym zaczynasz odczuwać jakieś dolegliwości. 5. Aby skutki jedzenia nadmiernych ilości słodyczy były niewidoczne: prowokujesz wymioty, nadużywasz środków przeczyszczających, stosujesz okresowe głodówki i wyczerpujące ćwiczenia fizyczne. 6. Poświęcasz coraz więcej czasu i pieniędzy na jedzenie słodyczy. 7. Masz zaniżoną samoocenę i poczucie winy. 8. Odczuwasz silny przymus jedzenia w stresie. 9. Obiecujesz sobie zaprzestanie objadania się słodyczami. Jak pokonać uzależnienie od słodyczy? Najpierw musimy wyeliminować sytuacje, które najczęściej powodują w nas chęć sięgnięcia po coś słodkiego. Pierwszym etapem terapii jest uświadomienie sobie zaistniałego problemu. Trzeba przed samym sobą przyznać się, iż utraciło się nad czymś kontrolę. Czasem bywa to trudne, gdyż mniej lub bardziej świadomie wypieramy myśli, że ktoś lub coś może nami rządzić. Kolejnym krokiem jest zrozumienie roli, jaką spełniają w naszym życiu słodycze oraz zdanie sobie sprawy z ich zgubnych konsekwencji. Następnie dobrze jest wyobrazić sobie życie po rozstaniu się z nałogiem i uwolnieniu się od jego dokuczliwych następstw. W gabinecie psychologa można następnie uzyskać pomoc w wypracowaniu nowego schematu funkcjonowania. Miejsce słodyczy w systemie gratyfikacyjnym powinna zająć inna, nieszkodliwa nagroda, jak relaksująca kąpiel, sport, miłe spotkanie. Utrwalenie takich dobrych nawyków jest procesem stopniowym. Gwałtowne odstawienie cukru może wywołać bunt fizyczny oraz psychiczny organizmu. Wcześniej czy później może nastąpić załamanie, prowadzące do powrotu do uzależnienia. Rolą terapeuty jest też dopilnowanie, by w miejsce starego nałogu nie pojawił się inny, co stanowi niewątpliwie znaczne ryzyko. W terapii dużą rolę odgrywa zawsze motywacja, która powinna być silna. Pomocne w odpieraniu słodkich pokus jest również wsparcie bliskich.
Jedząc zupy 5 razy dziennie, w ciągu pierwszych 4 miesięcy schudła 20 kg, w ciągu następnych czterech - kolejne 20 kg. System odchudzania oparty na zupach Monika Honory nazwała "Przemianami". Napisała o tym książkę. Jeśli chcecie zapoznać się z książką "Zupy sycące, ale nietuczące", zachęcamy do porównania ofert!
Witam Pani Mirosławo, Pani masa ciała mieści się w granicach wagi prawidłowej. Pani indeks masy ciała (BMI) to 24,3. Jeśli chciałaby Pani schudnąć np. 5 kg - BMI 22,3 konieczne jest dostarczenie organizmowi mniejszej ilości energii. Właściwe tempo odchudzania to około 1kg w ciągu tygodnia. Efekt ten uzyskamy jeśli w ciągu doby dostarczy Pani o 1000kcal mniej niż wskazuje Pani całkowite zapotrzebowanie energetyczne. Jeśli prowadzi Pani siedzący tryb życia wartość diety powinna wynosić około 1000kcal, przy średniej aktywności fizycznej to około 1300kcal a przy dużym wysiłku fizycznym od 1500-1700kcal. Jeśli do tej pory słodycze i potrawy smażone z dodatkiem tłuszczu były większą częścią Pani dotychczasowego menu, eliminując te produkty może Pani stracić na wadze. Proponuję do diety włączyć warzywa, owoce, chudy nabiał, chude mięso oraz ryby, produkty z pełnego ziarna i ... zwiększyć aktywność fizyczną. Z poważaniem, Paulina Kłodzińska Dietetyk
To właśnie jedząc śniadanie łatwiej zadbasz o zdrowie i atrakcyjną sylwetkę. Czy trzeba jesc śniadanie żeby schudnac? Naukowcom udało się ustalić, że nie ma żadnych dowodów sugerujących, że jedzenie śniadania może pomóc w utracie wagi ze względu na skuteczne spalanie kalorii we wczesnej fazie zapobiegania przejadaniu się w
Przewertowałam Internet w poszukiwaniu artykułów i opracowań, na które mogłaś wpaść i jestem przerażona. Jedni zabraniają. Nakazują uciąć słodycze do zera. Halo, czy to hipokryzja, jeśli później publikują zdjęcie z batonikiem? Inni proponują rozwiązania w formie pseudo zdrowych przekąsek lub wrzucają propozycje domowych batonów, które często szokują kaloryką – najwidoczniej i Ciebie, gdy kolejna próba schudnięcia kończy się niepowodzeniem. Bądź rozsądna Jest wiele sprzecznych sygnałów. To może oznaczać tylko jedno: konsternację. Jesteś otoczona. Media krzyczą. O walce, silnej woli, problemie, powrocie do złych nawyków… A Ty po prostu pragniesz zadbać o siebie, poprawić sylwetkę, zmienić samopoczucie! Wcale nie pod dodatkową presją. Niech zatem krzyczą. Ja obiecuję Ci, że w Twojej diecie może być miejsce na wszystko. Jedyne, czego potrzebujesz to – tylko i aż – wiedza, jak połączyć różne kropki. Każdego dnia stawiam na edukację, bo chcę, żebyś mogła sama zadecydować. Nie rzucam trudnymi pojęciami i nie namawiam do zmiany życia o 180 stopni. Dlaczego? Już wiem, że to nie działa. W życiu nie chodzi o ciągłe utrudnianie. Nasza wspólna podróż po świecie zdrowego żywienia może być przyjemna. Jeśli ktoś mówi, że się „złamałaś”, ewidentnie nie rozumie, że proces dbania o siebie ma wzloty i upadki. A powinięcie się nogi to nic złego. To także nauka. Zakaz jedzenia słodyczy to błędne koło Powiedz dzieciom, że słodyczy jeść nie mogą, a będą chcieć ich jeszcze bardziej. Ale to nie słodycze są tu magią! Podobna sytuacja stanie się przy owocach, co potwierdzają badania. Dorośli często boją się odchudzania, bo jest dla nich równoznaczne z eliminacją słodkiego smaku z diety. Zaufaj mi, nie musisz tego robić. Jeśli miałaś w planach wyrzucenie czekolady z domu i zastąpienie jej drogimi zamiennikami polecanymi przez trenerki… Może chwilę zaczekaj! Pułapka „fit słodyczy” Lubisz gotowce? Wybierasz te, ponoć, zdrowsze słodycze? Jesteś stałą bywalczynią w Rossmannie, ceniącą szczególnie batoniki sygnowane sylwetką wytrenowanej kobiety? To tak często chwyt marketingowy. Wystarczy spojrzeć na składy, które nie zawsze są takie dobre. Często błędnie myślimy, że taka przekąska może zastąpić prawdziwy, zbilansowany posiłek, ale 3 g białka to zdecydowanie za mało. A częsta obecność cukru trzcinowego, brązowego, czy kokosowego sprawy nie polepsza. To nadal cukier! Niczym się nie różni od tego, już niemodnego, tradycyjnego! A co z dodatkiem syropów? Nawet, jeśli “daktylowy” brzmi ciekawie – to nic nie zmienia. Jeden batonik o wadze 20 g zwykle składa się nawet w połowie z cukru! I finalnie mamy nawet więcej kalorii, niż przy tych typowych słodyczach, które ponoć niweczą próby odchudzania… Nie zapominajmy, że fit odpowiedniki są zwykle szalenie drogie, a nie zawsze z najlepszymi możliwymi składnikami. Przykład? Producenci decydują się na pominięcie orzechów włoskich, które mają przecież fantastyczny wpływ na zdrowie. Nie mam pojęcia, skąd ta moda na detoksy cukrowe, czy moje „ulubione” – 30 dni bez słodyczy. To powoduje zbędną frustrację! Kiedyś miałam pacjentkę, która podzieliła się ze mną wieloma historiami ze swojego życia – tego na wiecznej diecie. Sama przyznała, że jej zmorą były fit batony. Kupowała je, jadła, ale nie czuła się z tego powodu zbyt zadowolona. Cóż, smak ciężko oszukać. Pojawiła się obsesja myślenia o słodkim, która kończyła się wieczornymi napadami jedzenia. Oczywiście przekraczając swoje zapotrzebowanie kaloryczne dużą ilością tradycyjnych słodyczy sklepowych. Błędne koło, nieprawdaż? Jako dietetyk wprowadziłam do jej diety comfort food pod różnymi postaciami. Wyobraź sobie, że niewinny batonik z dodatkiem koktajlu (z ogromną dawką antyoksydantów i odpowiednią dawką białka) zaczął rozwiązywać jej problem. Schudła. Nie na moment. Raz na zawsze. I to właśnie polecam. Wyluzuj. W naszych rozpiskach dajemy Ci przestrzeń na rzeczy, które smakują dobrze. Jeśli lubisz piec, koniecznie spróbuj babeczek z najnowszych jadłospisów jesiennych (masz już?) Są przepyszne, a porcja jest ogromna. Robi się je błyskawicznie, więc po dodaniu do tego kubka kawy… Osiągasz błogostan. Bez żartów: Kobieto, wy-lu-zuj. A jeśli lubisz czekoladę, niebawem pojawi się o niej więcej. Wspomnę tylko, że są badania, które pokazały, że ciało ewidentnie lubi tą ciemną! Tak bardzo, że jej włączenie w dietę sprzyja utracie kilogramów. Jest dla Ciebie nadzieja! 😉 Stop! Jak możesz jeść słodycze, skoro masz nadwagę? Pora poruszyć presję otoczenia. Twoi znajomi wciąż mogą postrzegać dietę jako coś równoznaczne wielu wyrzeczeniom… Jako dietetyk nigdy nie powiem, że liczą się tylko kalorie. Wielokrotnie już podkreślałam, że należy dostarczać odpowiednią ilość składników mineralnych i witamin, białka, węglowodanów, błonnika, czy tłuszczy. Włączaj słodycze dopiero po odżywieniu organizmu (i jeżeli chcesz schudnąć, utrzymaniu deficytu kalorycznego). Jednak paradoks polega na tym, że aby schudnąć, trzeba jeść po prostu mniej, niż wynosi nasze CPM. Poczytasz o tym tutaj. O słodyczach słów kilka Szybko przejdźmy przez fakty. To wyroby cukiernicze o słodkim smaku. Są zwykle produkowane przy użyciu cukru, ale też słodzików. Często sztucznie aromatyzowane i koloryzowane barwnikami spożywczymi. Nie są jedynie źródłem cukrów prostych, ale też tłuszczy (nasyconych kwasów tłuszczowych oraz trans – czyli tych, które mają negatywny wpływ na stężenie cholesterolu). Dostarczają bardzo dużą dawkę kalorii w małej porcji. I wiesz, to całkiem zróżnicowana grupa… Pozwól mi zatem ją nieco uporządkować. Słodycze dostarczające głównie cukru, np. lizaki, landrynki, cukierki, żelki. Jeżeli jesz je w formie przekąsek, negatywnie wpływają na szkliwo, ale też całą gospodarkę węglowodanową (glukoza, insulina). Podpowiem: kwaśne słodycze wcale nie dostarczają mniej cukru. Ciężko tu zapanować nad ilością spożytych kalorii, więc żelki sprawdzają się u sportowców. W Twojej diecie – raz na jakiś czas. Zdecydowanie korzystniej zrobić galaretkę! Słodycze będące mieszanką tłuszczu oraz cukru, np. batoniki, wafelki z kremem, czekoladki nadziewane, czy ciastka z kremem. Czy połączenie tłuszczy trans, nasyconych kwasów tłuszczowych i cukru to najgorsze z możliwych? I tak, i nie. Każda substancja użyta bez stosownej wiedzy może mieć szkodliwe działanie. Paracelsus już dawno powiedział: „Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, bo tylko dawka czyni truciznę”. Dostarczenie z wafelków 1000 kcal jest niezdrowe, ale dostarczenie 100-200 kcal, gdy jesteś osobą aktywną fizyczną – może okazać się sposobem na trwałą zmianę nawyków. Królowa słodyczy, czyli… czekolada. Jest pewne kreatywne rozwiązanie dietetyczne, które rekomenduję pacjentom – dodaj do omleta ciemne kakao, a dodatkowo ułóż na wierzchu kostkę czekolady! Jaką wybierać? Mleczną, białą, z orzechami, a może tą najzdrowszą – ciemną? Bezsprzecznie ta z najwyższą zawartością kakao będzie najlepiej wpływać na Twoje zdrowie. Ale to nie znaczy, że tylko ona może znaleźć się w diecie! Wraz ze wzrostem ilości suchej masy kakaowej w czekoladzie, zwiększa się zawartość kluczowych składników mineralnych (magnez, żelazo, cynk, miedź), a także wzrasta stężenie polifenoli odpowiedzialnych za prozdrowotne działanie kakao. A co, jeśli mam insulinooporność? Całe odżywianie w insulinooporności to tak kontrowersyjny temat, że chyba nie starczyłoby mi miejsca na blogu, by obalić wszystkie mity! Tak, można jeść słodycze przy insulinooporności. Ba, można jeść słodycze przy cukrzycy. Choć pewne rzeczy odpadają… Nie w formie przekąsek i nie w formie posiłku składającego się z kawałku tortu. Co powiesz jednak na coś słodkiego jako dodatek do proteinowego koktajlu wypitego zaraz po obiedzie, czy w formie deseru do kawki? Oczywiście, przy zaburzeniach gospodarki węglowodanowej, trzeba być bardzo ostrożnym. To jednak wcale nie znaczy, że już nigdy nie będziesz mogła cieszyć się smakiem ulubionego ciasta. O insulinooporności już piszę…. Wyczekuj! 😉 No to skąd negatywny wpływ słodyczy? Skupmy się na faktach. Po pierwsze… Wszystko tkwi w nieumiejętnym dodawaniu ich do codziennego jadłospisu. A potem dodajmy zbyt dużą ilość, za dużo cukrów prostych, złe kwasy tłuszczowe i dodatki w postaci różnych barwników. Na dokładkę, niektóre technologie i procesy wykorzystywane w tworzeniu słodyczy zwiększają zawartość w nich różnych związków, których nadmiar zdecydowanie szkodzi. Możesz jeść słodycze. Nie musisz – możesz. Dobrze zbilansowana dieta, która jest dostosowana do Twoich potrzeb i wyzwala pozytywne emocje (odczucia smakowe!) to klucz do sukcesu. Czy dietą można wywołać szczęście? Zdecydowanie tak, ale trzeba zadbać o mikroflorę jelitową i równowagę psychiczną. W życiu wszystko jest połączone. Słodycze nie mogą być głównym składnikiem diety, ale spokojnie posłużą jako dodatek. Jeśli mam coś dodać na sam koniec: patrz na jakość i skład. A jeśli pragniesz odkryć w sobie kulinarne talenty, spróbuj postawić na upieczenie czegoś pysznego w zaciszu domowym (z dodatkiem cynamonu!). Raz na jakiś czas, dodatek tradycyjnych słodyczy kupionych w zwykłym sklepie, w przeciętnej cenie, bez twarzy celebrytki na opakowaniu… JEST OK. I to Ci mówię, od zawsze na zawsze. Twoja dieta nie ma być ciężarem. A jeśli kiedyś próbowałaś dań z naszych e-booków, pewnie miałaś okazję podłapać fajne sposoby na włączenie czekolady, czy Oreo do posiłków. Po prostu eksperymentuj. Z głową. Codziennie znajdziesz mnie tutaj: @ LITERATURA: Does cocoa/dark chocolate supplementation have favorable effect on body weight, body mass index and waist circumference? A systematic review, meta-analysis and dose-response of randomized clinical trials. 2018 From the Garden of Eden to the land of plenty: Restriction of fruit and sweets intake leads to increased fruit and sweets consumption in children. 2008 Effects of a mindfulness-based intervention on mindful eating, sweets consumption, and fasting glucose levels in obese adults: data from the SHINE randomized controlled trial. 2016 Predictors of diet failure: A multifactorial cognitive and behavioural model. 2019 Mitigation of the effects of emotional eating on sweets consumption by treatment-associated self-regulatory skills usage in emerging adult and middle-age women with obesity. 2020 Ocena zawartości wybranych pierwiastków w różnych rodzajach czekolad. 2017 The role of protein in weight loss and maintenance. 2015 Sour Sweets and Acidic Beverage Consumption Are Risk Indicators for Dental Erosion. 2015 Coping with food cravings. Investigating the potential of a mindfulness-based intervention. 2010
ZOBACZ: http://www.martynabanasiak.pl/2017/02/19/szybko-zrobic-dietetyczne-lody/Opowiadam o zmianie konkretnych nawyków i schematów - co jem, jakie jest moje
Jedzenie stanowi nieodłączny element życia. Jak pogodzić miłość do jedzenia i chęć kształtowania ładnej sylwetki? Czy da się schudnąc wsuwając pizzę, a co najważniejsze – jak zaplanować dietę redukcyjną z udziałem produktów, które najbardziej lubimy? Zapraszam na piąty odcinek- podcast Zarządzanie Zarządzanie Dietą jest dla takich ludzi jak Ty – dla osób, które pracują na etacie, wychowują dzieci i generalnie próbują pogodzić zdrowe odżywianie i racjonalny tryb życia z ciągłą gonitwą. To kompromis między racjonalnym podejściem do diety, a innymi opowiadać o różnych sposobach radzenia sobie z dietą, pomysłach i trickach dotyczących zdrowego odżywiania, a także omówię kilka ciekawych zagadnień związanych z dietetyką. Poruszę tematy okołodietetyczne, związane z żywieniem w chorobach, przekonywaniem rodziny do zdrowszego talerza, czy wreszcie strategicznym podejściem do odchudzania. Czy ten podcast jest dla Ciebie? Jasne, jeśli tak jak ja chcesz zjeść ciastko, mieć ciastki i nie przytyć od ciastków. To tak w skrócie. Zapraszam do wysłuchania piątego odcinka podcastu Zarządzanie dietą. Powiem ci w kilku prostych krokach, jak możesz schudnąć przy okazji spożywając to, co naprawdę lubisz. To nie clickbait! Promuję smaczną dietę, z produktami, które naprawdę lubisz. W tym odcinku dowiesz się, jak komponować dietę z ulubionymi produktami w tle, czyli jak chudnąć jedząc to, co lubimy. Zachęcam Cię do zajrzenia na mój kanał i posłuchania odcinka a także zostawienia komentarza pod podcastem. Bardzo mnie tym zmotywujesz i zachęcisz do działania. To przygotowałam dla Ciebie transkrypcję odcinka poniżej. Planuję zawsze wstawiać transkrypcję, bo wiem, że niektórych i tak nie przekonam do tej formy przekazu. Zatem jeśli wolisz czytać, usiądź wygodnie! Początek Znowu mnie tutaj trochę nie było, także cześć wszystkim! Dlaczego mnie nie było? Ponieważ nagromadziło mi się bardzo dużo rzeczy, biegnę w biegu powstania, co prawda tylko na 5 km., Ale sam fakt że biegnę jest śmieszny, ponieważ nie lubię biegać, więc to jest troszeczkę wychodzenie ze swojej strefy komfortu, zdałam prawko, egzamin teoretyczny (na razie) także dopiero zaczęłam jazdę oraz uczę się niemieckiego, także trochę skumulowało mi się tych rzeczy. Ostatnio na Facebooku zapytałam się was, o czym w sumie chcielibyście posłuchać i wygrał jeden temat. Temat brzmiał: jak schudnąć jedząc to, co lubimy? Sprawa wydaje się już przegrana na początku, no bo badania wykazały że ludzie jedzą więcej, gdy żywność jest po prostu smaczna, gdy posiłki są smaczne. Poza tym jedzenie też, które lubimy, jest bardziej tłuste, no i bardziej kaloryczne, więc od razu pewnie wydaje wam się, że nie ma takiej opcji i będę tutaj mimo wszystko was namawiać do rezygnacji z tych potraw. Natomiast to nie jest do końca tak, ja jestem tego żywym przykładem- ja i moi podopieczni- kiedy prowadziłam pacjentów w Poznaniu w gabinecie, ponieważ zawsze starałam się, by w ich rozpisce znajdowały się ich ukochane pozycje, może troszeczkę zmodyfikowane przeze mnie, troszeczkę odchudzone, albo po prostu w zmniejszonej ilości. W każdym razie istnieje coś takiego jak dieta z produktami, które lubimy. I podczas tego podcastu chciałabym wam zaprezentować kilka kroków, kilka modyfikacji, które należy wykonać, żeby cieszyć się dietą i jednocześnie chudnąć. Przede wszystkim: życie jest krótkie i trzeba umieć cieszyć się nowymi potrawami, nowymi smakami, jeżeli ktoś już nie znajduje w sobie radości z jedzenia to jest to jakiś tam problem, ale jednocześnie trzeba znaleźć kompromis między tym, co dobre, smaczne, a tym, co zdrowe. Bo wiadomo, że jeżeli będziemy napychać się tym jedzeniem, jeżeli nie będziemy kontrolować ilości, no to to ‘życie jest krótkie’ staje się faktem, ponieważ sami sobie to życie skrócimy. Przyczyną otyłości i nadwagi jest zawsze nadkonsumpcja. I tutaj sprawa jest prosta- jeżeli ktoś mówi: jem mało i nie chudnę, no to pewnie niedoszacowuje ilości, które tak naprawdę je albo przez lata diet metabolizm kolokwialnie mówiąc zwolnił, czyli podstawowa przemiana materii zmniejszyła się i występuje oczywiście przybieranie masy ciała. Dla mnie kluczem w ogóle trwałej zmiany nawyków, czyli takiej, która będzie trwać lata i będzie dawać rezultaty, jest przede wszystkim polubienie swojej diety. I to jest moja misja najważniejsza, którą pragnę promować i propagować, bo jeżeli widzę, że ktoś je kurczaka z ryżem i brokułami przez 2 tygodnie no to aż ciśnie mi się takie pytanie na usta: ale jak długo zamierzasz w tym wytrwać. Czy nie czujesz monotonii? No i są oczywiście pewne osoby, które traktują dietę zadaniowo i absolutnie nie mają z tym problemu, że jedzą kurczaka z ryżem i brokułami, no ale ja jestem jednak taką osobą, która kocha jedzenie. Autentycznie widzę w tym przyjemność i frajdę, ale jednocześnie nie chcę mieć nadwagi, nie chcę mieć otyłości i chcę wynieść z tego pokarmu jak najwięcej wartości zdrowotnych. Jest w ogóle ciekawe, że często uważa się, że osoby z nadwagą i otyłością to są osoby, które kochają jedzenie czy osiągają jakąś większą przyjemność, ale według badań, które oczywiście jak zwykle podlinkuję we wpisie na blogu osoby z nadwagą i otyłością wcale nie deklarują jakichś większych preferencji podczas degustacji żywności, podczas takich badań. I nie ma wyraźnych dowodów, że istnieje związek pomiędzy wrażliwością na smak lub preferencjami smakowymi, a np. masą ciała, więc to nie jest jakaś logiczna czy oczywista korelacja. No, co prawda, istnieją dowody na większe preferencje pokarmów tłustych wśród osób z nadwagą i otyłością, czy słonych, tutaj z tego co pamiętam to wśród dzieci było takie badanie. No, ale to jest bardziej prawdopodobne, że to jest problem z brakiem odpowiedniej kontroli, a nie z rzeczywistymi jakimiś większymi preferencjami. Więc podsumowując jest tak, że wszyscy lubimy jakieś określone pokarmy i to nie jest problem, to nie jest przyczyna otyłości że my mamy jakieś preferencje czy kochamy jedzenie, tylko problem jest z brakiem kontroli i troszeczkę mało sprytnym ułożeniem tych smakołyków w ciągu dnia. Często też dostaję pytania pt. ‘dlaczego wszystko, co pyszne, jest niezdrowe?’ No to jest myślę, że logiczne, ewolucyjnie preferencje smakowe zostały tak ukształtowane, żeby poszukiwać żywność o wysokiej wartości energetycznej, ponieważ należy pamiętać że kiedyś nasi przodkowie nie mieli tak nieograniczonego dostępu do jedzenia, jaki mamy obecnie. Więc myślę, że to jest dosyć jasne, no i przede wszystkim mamy problem na poziomie ewolucyjnym, bo jeszcze nasze geny nie zorientowały się, że mamy nadmiar tego jedzenia, że mamy nadmiar bodźców. Bardzo często odczuwamy głód emocjonalny, nie jest to głód fizjologiczny, czyli jemy kiedy jesteśmy smutni, zestresowani. I myślę że pierwszym najważniejszym krokiem, żeby schudnąć jedząc to, co lubimy, jest wykształcenie w sobie tego mechanizmu samokontroli, czyli potrafisz sobie nałożyć pasek czekolady i zjeść ten pasek, nie więcej. Potrafisz zjeść porcję w restauracji, nie więcej. Potrafisz wypić jeden kieliszek wina, nie więcej. I jeżeli tych mechanizmów sobie nie przepracujesz, no to możesz zatrzymać podcast już na tym etapie. Co prawda ja będę mówiła jak to mniej więcej kontrolować, ale jeżeli nie potrafisz sobie radzić z kontrolą, to są już problemy na poziomie psychodietetycznym, no i to nie jest temat tego odcinka. Natomiast jeżeli jesteś osobą, która potrafi siebie kontrolować i kontrolować swoje nawyki, to powiem ci w kilku prostych krokach, jak możesz schudnąć przy okazji spożywając to, co naprawdę lubisz. Kontroluj swoją dietę Dobra, wiemy już, że pierwszym krokiem jest samokontrola, natomiast drugim jest nie tylko samokontrola ale kontrola tego, co spożywasz i tutaj jest kilka rzeczy. Po pierwsze: warto mieć przy każdej diecie wagę kuchenną. Taka waga kosztuje na allegro 30 złotych- ja swoją nabyłam za 30 złotych. No i warto sobie te produkty ważyć, oczywiście przed ugotowaniem i coś z tym dalej robić. Ponieważ słuchasz mojego podcastu domyślam się, że jesteś osobą raczej ogarniętą technicznie. Polecam ściągnąć aplikację, która służy do kontrolowania spożywanych posiłków, kontrolowania energetyczności diety- białka, tłuszczów i węglowodanów. Ja używam fitatu, ale to nie jest lokowanie produktu, jest jeszcze myfitnesspal, także nada się każda, która tobie pasuje. Z tego, co wiem to komputerowo jest kalkulator ‘ile waży’, tam sobie można też wprowadzać takie produkty. I dlatego też ta waga się przyda po prostu, bo czasami ciężko określić, czy dana kromka waży 35 g czy 70, a uwierzcie mi- nawet ja, jako dietetyk czasami mam problem z oszacowaniem gramatury posiłków, przez co możesz niedoszacowywać wagi tych produktów, które spożywasz. No i teraz takie zadanie dla ciebie- pierwsze- przez dwa tygodnie jedz zwyczajowo, czyli to, co rzeczywiście lubisz, to, co jest elementem twojej diety, to co też ci utrudnia odchudzanie i wprowadzaj sobie do tego kalkulatora wszystko to, co jesz. I teraz liczy się wszystko- łyżka oleju, to, co wypijesz, piwko ze znajomymi, kieliszek wina (albo pięć), warzywa również radzę wliczać do bilansu. Ziemniaki przed ugotowaniem, albo po ugotowaniu w sumie bo one ważą tyle samo przed i po, taką ciekawostka, frytki, chipsy, wszystko- dosłownie. Tylko proszę cię, nie zapominaj o tym żeby wliczyć też masło, albo właśnie tak jak mówiłam olej, żebyś miał też taki obraz dokładny spożywanych kilokalorii, tłuszczów, węglowodanów i białka. Taka też ciekawostka dla ciebie- trzeba coś czasami nowego w życiu zrobić i sobie coś takiego oblicz. Weź średnią z dwóch tygodni, no i załóżmy że to będzie 2500 kcal i to jest twój bilans, że tak powiem, zero czyli raczej nie tyjesz, raczej nie chudniesz, bo domyślam się, że chcesz schudnąć więc musisz ustalić sobie bilans zero i od tego bilansu musisz odjąć od 300 do 600 kcal, czyli załóżmy właśnie że wyszło to 2500 kcal, no to przyjmij sobie teraz, że jesz 2000, chociaż na początek zalecam jakiś mniejszy deficyt. I z tych posiłków, które lubisz właśnie skomponuj sobie taką dietę, żeby te 2000 kcal sobie dostarczyć, czyli mniej niż tak naprawdę dostarczałeś przez te 2 tygodnie. To jest o tyle fajne, że przez 2 tygodnie już będziesz mieć świetną wprawę w dodawaniu posiłków do tej aplikacji i to brzmi może bardzo wyczerpująco, ale mi to zajmuje 10 minut. Wiem, że obecnie wiele moich podopiecznych tak sobie liczy podaż kcal, są również bardzo zadowoleni z tego sposobu. Ważne, żeby trochę się obyć z tą aplikacją, ona jest bardzo wygodna, ponieważ możesz skanować sobie kody różnych produktów, możesz dodawać sobie jakieś swoje posiłki, ja np. mam bazę około stu posiłków, które właściwie jem na okrągło, więc zmieniają się czasami jakieś gramatury to sobie wchodzę w ten posiłek i tylko zmieniam jeden produkt, nie muszę od nowa definiować całego posiłku. Także to jest jakby pierwszy krok ku temu, żeby zorientować się w ogóle, gdzie leży problem, ile tych kilokalorii spożywasz i sobie je po prostu obciąć. Komponowanie diety redukcyjnej Czyli obcinamy sobie te powiedzmy od 300 do 600 nawet kcal jako nasz tzw. deficyt energetyczny i nową kaloryczność trzeba teraz zapełnić potrawami. No, ale już obiecałam, że możemy schudnąć jedząc to, co lubimy, a ponieważ przez te 2 tygodnie zapewne jadłeś czy jadłaś to, co lubiłeś czy lubiłaś, no to wypadało by znowu jakby nadal jeść to, co lubimy. I teraz parę ode mnie również podpowiedzi czy tricków, które mi pomagają odchudzać potrawy czy po prostu wmieścić je jakoś w bilans. Weź pod uwagę to, że najbardziej kalorycznym elementem posiłków jest zawsze tłuszcz. 1 gram tłuszczu to jest 9 kcal, 1 gram węglowodanów i białka to są 4 kcal więc masz tutaj jakieś porównanie. Dla zaspokojenia ciekawości 1 gram alkoholu to jest 7 kcal. Olej, orzechy, masło, smalec, mascarpone, majonez, sery żółte, pleśniowe, wieprzowina, wołowina, boczusie- to są produkty, które będą dostarczały zawsze najwięcej energii. I warto właśnie sobie te tłuszcze troszeczkę zmniejszyć lub czymś zastąpić, ja np. czasami jak przeglądałam dzienniczki moich podopiecznych to było np. smażenie na pięciu łyżkach oleju piersi z kurczaka, gdzie w ogóle to nie miało dla mnie sensu, ponieważ można smażyć zupełnie bez tłuszczu, są teraz takie fajne patelnie, że tego tłuszczu nawet nie potrzeba, albo np. majonez do tej kanapki codziennie dodawany w postaci 30 gramów można spokojnie zastąpić mieszanką jakąś, np. guacamole albo po prostu obciąć ten majonez. Także na etapie przygotowywania tych posiłków warto się zastanowić po prostu, z czego możemy zrezygnować, co możemy obciąć. Zapiekanki będą świetnie smakowały, jeżeli zastąpisz ser żółty mozarellą, która jest mniej kaloryczna, której można dodać mniej. Tak samo jakieś produkty z mięsem- nie musimy używać tej wieprzowiny pełnotłustej, jest teraz wieprzowina chuda, można ją dostać chyba w każdym dyskoncie. Także trzeba podejść do tego tak, jak ja lubię, czyli strategicznie rozważyć sobie każdy przepis i postarać się zastąpić te najbardziej kaloryczne elementy posiłków. Też fajnym pomysłem jest zastanowienie się nad obróbką termiczną. Nie wszystko trzeba smażyć, a jeżeli już musisz smażyć, to są patelnie grillowe. Możesz też upiec w piekarniku, gdzie najczęściej tego tłuszczu nie trzeba tyle dodawać, albo praktycznie w ogóle nie musisz dodawać, jeżeli pieczesz np. w pergaminie. No wiadomo, że tutaj gotowanie na parze jest najbardziej preferowanym rodzajem przygotowania produktów, no ale domyślam się, że jeżeli mówimy o diecie skomponowanej z rzeczy, które lubimy, no to ciężko mi wyobrazić kogoś, kto powie że ‘ja naprawdę lubię jeść ziemniaki na parze’ (albo warzywa na parze). Jeżeli jednak jesteś takim szczęściarzem, no to super. Okej- surowce. Czy da się w ogóle odchudzić elementy składowe przepisu, albo chociaż jakoś uzdrowić inną modyfikacją? Nie musisz odchudzać koniecznie tej potrawy, możesz pomyśleć, czy da się zjeść mniej, ale zwiększając sobie objętość. Ja np. lubię, jeżeli wychodzę już do restauracji i np. jem pizzę, to kiedyś potrafiłam zjeść całą pizzę, a teraz jem załóżmy połowę, ale przed sobie zamawiam miskę warzyw, nie proszę o sos, po prostu jem warzywa i to sprawia, że mam mniej miejsca w żołądku, a nadal cieszę się posiłkiem, no bo jem normalną pizzę. Popijam to kieliszkiem wina, całość posiłku ma może z 800 kcal, czyli nie 1600 tak jak kiedyś, a ja jestem naprawdę najedzona i szczęśliwa. Więc niekoniecznie musisz jakby modyfikować sobie ten przepis, możesz po prostu pomyśleć o tym, jak zmniejszyć daną porcję. Okej, dalej myślę, że dobrym trikiem jest zwiększenie ilości białka w daniu, ponieważ wtedy będziesz się czuć bardziej nasycony, będziesz potrzebować mniej tej porcji, mniejsze danie że tak powiem musisz sobie dostarczyć wtedy, dlatego białko jest jakby elementem, na który zawsze w trakcie układania jadłospisu należy zwrócić uwagę- na zwiększoną podaż białka i to jest coś, co warto sobie zapamiętać. I białko gdzie znajdziemy? To jest chudy nabiał, jeśli oczywiście możesz albo chcesz jeść nabiał, jeżeli nie to jest ciecierzyca, tofu, przetwory sojowe, mamy oczywiście jaja, drób, mięso, teraz mięso oczywiście brzmi ogólnikowo ale głównie poleca się drób ze względu na zawartość białka. Często też dostaję pytania: jak jeść słodycze na diecie? Odpowiedź jest bardzo prosta: nie żałować sobie, ale pod warunkiem jeśli mamy wykształcony ten mechanizm samokontroli, o którym mówiłam na początku, czyli jeżeli potrafisz zjeść pasek czekolady i na tym poprzestać. Ja sobie zawsze odmierzam np. 15 gramów czekolady, odkładam na talerzyk i to jest moja wieczorna porcja. Jeżeli mam ochotę na chipsy, robię to samo- odmierzam 30 gramów i nakładam na talerzyk. Zawsze nakładaj sobie tego typu przyjemności, nie jedz bezpośrednio z paczki, ponieważ łatwo wtedy stracić kontrolę i w sumie łatwo stracić orientację, ile my tego tak naprawdę zjedliśmy. Po drugie: warto to sobie wkomponowywać w posiłek, to znaczy jem obiad i od razu po obiedzie jem sobie tą czekoladę, nie jeść tego nigdy, przenigdy osobno, no bo jeżeli zjesz cukierka o 16, wzrośnie ci poziom glukozy we krwi i o 18 będziesz na pewno głodna, czy głodny, więc w konsekwencji to ci zwiększy ilość spożywanych kilokalorii. Czyli podsumowując: słodycze, alkohol, wszystko jestem jak najbardziej na tak, o ile nie jest to więcej niż 100-200 kcal dziennie pochodzących z takich przyjemności i jest to odpowiednio wkomponowane w codzienny jadłospis. No to teraz może kilka przykładów, żeby nie być gołosłowną- podam jakieś konkretne posiłki i co z nimi zrobiłam, że je odchudziłam i mogę je jeść na diecie. Pamiętam, że kiedyś naszym ulubionym daniem takim sobotnim była carbonara, teraz Carbonary jakby nie jadam bo staramy się w ogóle nie jeść wieprzowiny i ograniczać spożywane mięso, ale jeżeli chodzi o Carbonarę no to części składowe to boczek, jaja, makaron taki chamski, pszenny i niektórzy jeszcze dodają śmietanę, ja nie jestem team śmietana także nie dodaję jej do Carbonary. Co robiłam to część makaronu zastępowałam tartą w paski cukinią, która bardzo mi zwiększała objętość tego dania, zrobiła mi się taka duża micha tej Carbonary. Nie dodawałam śmietany bo uważam, że Carbonara jej w ogóle nie potrzebuje, trzeba rozbełtać jaja, dodać do tego 5-10 gramów parmezanu co nie jest jakąś dużą kalorycznością, zmniejszałam ilość boczku, na tym wytopionym tłuszczu z boczku podsmażałam jeszcze troszkę fileta z kurczaka i to wszystko mieszkałam potem z solą, pieprzem i tą mieszanką warzywno-makaronową, tym roztrzepanym jajkiem, jajkami w sumie- dwa chyba to były jajka i do tego oczywiście dużo rukoli, dużo pomidorów i chyba to było jakoś 450 kcal więc o połowę udało mi się zmniejszyć kaloryczność. Inny przykład- Spaghetti bolońskie. Wystarczy użyć mięsa chudego, np. z indyka, albo właśnie jest mięso wieprzowe chude, kupowałam je chyba w Biedronce, taki sam trik z makaronem- część tartej cukinii, część makaronu, do tego dużo warzyw, sos pomidorowy i właściwie danie jest bardzo dietetyczne. Jeśli chodzi o np. jakieś ciasta to zawsze, jakiekolwiek ciasto piekę, zmniejszam o połowę ilość cukru i zastępuję ten cukier erytrytolem. Dla mnie to super słodzik, ma 0 kcal, jest dosyć słodki, tylko trzeba wyczuć jego odpowiednią ilość, tego erytrytolu. Jeżeli chodzi o jakieś danie typu Tiramisu, gdzie masz Mascarpone np., które jest totalnie kalorycznym serem, to daje połowę tego serka Mascarpone, połowę daje jakiegoś serka 0%. Smakowo jakoś to nie traci specjalnie, a ja zyskuję że tak powiem przewagę kaloryczną. Wypracuj zdrowe nawyki Kolejnym krokiem (bo to jeszcze nie koniec) jest ogólnie wypracowanie zdrowych nawyków. Bo to nie będzie miało sensu (odchudzanie się jedząc to, co lubimy), jeżeli my nie nauczymy się zdrowszych nawyków. I to są proste sprawy: Zawsze jedz warzywa i owoce, o tym mówiłam w poprzednim odcinku i to nadal podtrzymuję, nic się nie zmieniło od ostatniego miesiąca, to jest najważniejsza zasada każdej diety: jeść więcej warzyw i owoców do każdego posiłku. Następnie spożywamy regularne posiłki, teraz się wszyscy wykłócają, są to diety, gdzie się nie je rano, są posty itd, natomiast ja dalej uważam jako dietetyk po ponad pięciu latach studiów, że najbardziej dostosowanym do trybu życia obecnego człowieka elementem wspierającym kontrolę glikemii jest spożywanie regularnych posiłków. To znaczy nie musisz jeść ich pięciu, absolutnie, możesz jeść cztery, nawet trzy. Myślę, że to trzy to jest minimum, byle by to były posiłki regularne, zapewniające tobie taką objętość, która sprawi, że jesteś nasycony. Jemy powoli, nie spieszymy się, nie popijamy posiłków absolutnie kawą ani herbatą, żeby nie zaburzać wchłaniania składników mineralnych i witamin, ogólnie między posiłkami pijemy tylko wodę, rezygnujemy z soków, napojów gazowanych, to nie jest nikomu do niczego potrzebne w przeciwieństwie do wody. Oczywiście nie mówię tutaj o herbacie ziołowej czy jakichś innych herbatach, czy kawie, którą jak najbardziej uważam, że warto pić ze względu na antyoksydanty. Ale proszę- zrezygnuj z soków, w szczególności napojów, które są dosładzane, jeszcze soki jako tako, ale pamiętaj, że soki są pozbawione błonnika, więc wzrasta po nich poziom cukru we krwi, ogólnie niefajna historia. Następnie myślę, że kolejnym krokiem jest zamiana spożywanego cukru na erytrytol czy ksylitol, rezygnacja w ogóle ze słodyczy, które mają olej palmowy. Jeżeli chcesz słodycze- masz moje błogosławieństwo, ale postaraj się chociaż zwracać uwagę na skład, żeby nie było tam oleju palmowego- save the planet. Następnie zwiększamy udział produktów z pełnego przemiału, ja też nie jestem tutaj stuprocentową zwolenniczką totalnej rezygnacji z jakiegoś białego pieczywa czy ryżu białego, czasami są sytuacje jakieś żołądkowe, które wręcz nie pozwalają nam spożywać takiej ilości błonnika. Sama zresztą bardzo lubię ryż biały i żaden dietetyk nie byłby w stanie mnie namówić do spożywania ryżu brązowego, no bo kurczak tikka masala, czy tofu tikka masala pasują tylko do białego ryżu. Ale postarajmy się mimo wszystko wybierać te produkty z pełnego przemiału takie jak chleb żytni razowy, jakieś pełnoziarniste makarony. Myślę, że to wyjdzie nam tylko na zdrowie. Zadbaj o higienę życia O matko, jak się w ogóle rozgadałam! Miało być 15 minut maksymalnie i znowu wyszło jak wyszło. W każdym razie ostatnim punktem, który sobie wynotowałam jeszcze w mojej krótkiej agendzie, no to są ogólne jakby kroki, które możemy poczynić z tzw. higieną życia, czyli np. wypracować sobie alternatywne metody radzenia sobie z emocjami, ze stresem, ponieważ najczęściej przerywamy dietę albo nasze postanowienia dlatego, że się cieszymy bardzo z czegoś, albo właśnie jesteśmy mega zestresowani. A należy pamiętać, że wysoki poziom stresu wiąże się ze wzrostem stężenia kortyzolu, tym samym wzrostem neuropeptydu Y, co nasila nam odczucie głodu i jest takie błędne koło- stresujemy się, jesteśmy głodni, jemy więcej i potem się zestresowaliśmy tym, że jemy, także to jest kolejny punkt, który należy wziąć pod uwagę. Te metody radzenia sobie ze stresem, z emocjami, tymi negatywnymi, pozytywnymi, są mega ważne w przypadku jakiejś długotrwałej zmiany nawyków żywieniowych. Bardzo fajnym pomysłem jest sport i to jest kolejny punkt na mojej liście- trzeba zwiększyć aktywność fizyczną w ciągu dnia. I nikt nie każe tobie iść przerzucać sztangi, tylko możesz po prostu iść na spacer, zainstalować sobie kolejną aplikację np. do monitorowania kroków, ustalić sobie jakiś cel dzienny, tego się trzymać. Generalnie spacerowanie jest najbezpieczniejszą i najtańszą metodą na zwiększenie aktywności fizycznej w ciągu dnia i zawsze będę polecać spacery. Może być to również rower, nie będę się dłużej nad tym wywodzić, to jest coś do zapamiętania, trzeba zwiększyć aktywność fizyczną w ciągu dnia. No dobra, następnie myślę, że należy zastanowić się nad swoją dietą redukcyjną, to znaczy- jeżeli bardzo mocno obcinasz sobie kalorie, jesz coraz mniej, to jesteś długotrwale, chronicznie właściwie przemęczony. Znowu nam wzrasta kortyzol, spada leptyna, spada serotonina, jest to znowu błędne koło i znowu jemy przez chwilę więcej, potem mamy wyrzuty sumienia, potem znowu sobie bardzo dużo obcinamy. Trzeba jeść tyle by się najadać, ale mimo wszystko być w lekkim deficycie. Także to jest coś, co należy rozważyć w kontekście długofalowym, czyli nie myślimy o diecie jako o czymś chwilowym, na sekundkę, tylko czymś długofalowym, przez co też nasza higiena życia ogólnie się polepszy, będzie nam łatwiej utrzymać założenia żywieniowe i w konsekwencji łatwiej nam schudnąć jedząc to, co lubimy. Podsumowanie No to co, myślę że czas na podsumowanie, bo się już naprawdę rozgadałam, pewnie mi kortyzol ze stresu wzrośnie. Okej, pierwszym krokiem, żeby jeść to, co lubisz i chudnąć, jest wypracowanie sobie mechanizmu samokontroli. Następnie kontroli tego, co spożywasz, czyli ważyć produkty, przez 2 tygodnie wyliczyć sobie średnią spożywanych kcal, najlepiej w aplikacji typu fitatu. Następnie robimy krok zwany modyfikacją i odchudzaniem potraw, tutaj eliminujemy najbardziej tłuste elementy naszego jadłospisu lub zastępujemy je czymś, zmniejszamy ilość porcji, zwiększamy ilość białka i ogólnie zawsze ważymy porcje spożywanych słodyczy czy przekąsek, żeby też mieć świadomość ile tego spożywamy. Kolejnym krokiem jest wypracowanie zdrowych nawyków- więcej warzyw i owoców, regularność posiłków, jemy powoli, pijemy tylko wodę, zamieniamy cukier na erytrytol i zwiększamy ilość produktów pełnoziarnistych. I ostatnim krokiem jest tzw. higiena życia, czyli wypracowanie sobie alternatywnych metod radzenia sobie z emocjami, np. uprawianie sportu i ogólnie zwiększenie aktywności fizycznej, zwiększenie naszej puli kcal, żeby drastycznie nie obniżać spożywanej energii i radzenie sobie ze stresem i negatywnymi emocjami. To wszystko, co dla was na dzisiaj przygotowałam. Bardzo dziękuję za wysłuchanie tego odcinka, chętnie usłyszę też o waszych metodach na jedzenie tego, co lubimy i przy okazji chudnięcie, zapraszam was na swoją stronę także na Facebook zdrowie przez kuchnię i na Instagram Agnieszka Ciepłowska. Do usłyszenia, do następnego razu. Bibliografia van Meer F, Charbonnier L, Smeets PA. Food Decision-Making: Effects of Weight Status and Age. Curr Diab Rep. 2016;16(9):84. doi: Johnson F, Wardle J. Variety, palatability, and obesity. Adv Nutr. 2014;5(6):851–859. Published 2014 Nov 14. doi:
Nadmierny apetyt na słodycze – przyczyny Gdy jemy cukier, trzustka wyrzuca do organizmu insulinę, która zbija cukier. Mała ilość cukru sprawia, że znów mamy na niego ochotę… Często chęć na słodkie odczuwamy, gdy cierpimy na niedobory cynku, manganu, witaminy C lub witamin z grupy B.Apetyt na słodycze najczęściej pojawia się
RitaE / Pixabay Czy zastanawiałaś się kiedyś jaki wpływ na twój organizm mają słodycze i czy nie jedząc słodyczy można schudnąć? Dla osób, dla których słodycze stały się swoistym uzależnieniem, na pewno to pytanie często spędza sen z powiek, ponieważ zazwyczaj doskonale wiedzą, że tylko i wyłącznie przez osobiste wybory nie wyglądają tak – jakby chcieli. Zacznijmy od wpływu słodyczy na nasz organizm. Jak się pewnie domyślacie – słodyczami nazywamy cukier, który nie niesie ze sobą pozytywnych skutków. Sięgamy po niego zbyt często – gdy czujemy zmęczenie i senność, gdy czujemy się przygnębieni i nie radzimy sobie z tzw. jedzeniem emocjonalnym, a istnieją nawet badanie, które potwierdzają, że nasza genetyka również często wpływa na to, że objadamy się słodkościami w każdej wolnej chwili. Jest to niestety bardzo prosta droga do otyłości i wielu innych chorób, jak cukrzyca. Niektóre osoby już w dzieciństwie zostały poddane działaniu cukru – zbyt duża ich ilość sprawiała, że dziecko traciło apetyt, a co za tym idzie – nie chciało jadać „normalnych” posiłków, prowadziło to do wielu niedoborów składników odżywczych w organizmie. Kolejno cierpiało również uzębienie takiego dziecka, atakowane próchnicą. To przerażające, że od maleńkości możemy być zagrożeni wieloma przykrymi skutkami złej diety, dlatego tak ważne jest by wpajać dzieciom podstawy racjonalnego odżywiania a nie złe nawyki. Czy oznacza to, że powinniśmy całkowicie rezygnować ze słodyczy? Moim zdaniem nie. Choć często są to tylko „puste kalorie”, to w dorosłym życiu, gdy już poznamy i ustalimy co jest dla nas dobre, warto łączyć różne produkty, nawet jeśli jedynym ku temu powodem będzie „spokojna głowa”. Wszystko jest dla ludzi – ważne, by dbać o odpowiednie proporcje. Jeśli do tej pory objadałaś się słodyczami – spróbuj je ograniczyć, przyniesie to na pewno pozytywne skutki, których możesz nie być nawet świadoma. Efekty wizualne również zauważysz, choć nie sądzę by były one aż tak efektowne. Dużo więcej zyskasz, jeśli zaczniesz podchodzić racjonalnie do swojego sposobu odżywiania i znajdziesz ten „balans”, o którym tak wiele się mówi.
Jedząc, skup uwagę na posiłku. Nie jedz w pośpiechu, z telewizorem czy telefonem w ręce. Gdy będziesz się rozpraszał czynnikami zewnętrznymi nawet nie wiesz kiedy Twój posiłek zniknie, a Ty nie zdążysz poczuć jego smaku. Staraj się jeść powoli, dobrze rozdrabniając pokarm. 4. Pij wodę mineralną
Witam, Twoje BMI wynosi 29,8. Odpowiada to otyłości. Dlatego też prosiłabym Cię o udanie się do lekarza w celu określenia przyczyn nadmiernej masy ciała. Warto także sprawdzić stężenie glukozy we krwi. Być może niepohamowana chęć na słodycze wynika ze spadku "cukru" we krwi? Nie napisałaś, czy konsultowałaś się z lekarzem, oraz w jaki sposób zgubiłaś owe 12 kg? Zalecałabym spożywanie 5 posiłków dziennie: - śniadanie, obiad, kolacja jako posiłki główne, o większej kaloryczności, - II śniadanie, podwieczorek - mniejsze, o mniejszej kaloryczności, w formie przekąsek. Ostatni posiłek zalecałabym na 2-3 godziny przed snem. Przynajmniej 1 posiłek powinien być ciepły. Nie można zapominać o śniadaniu. Posiłki powinny być spożywane w spokoju, powoli. Należy dokładnie żuć każdy kęs. Od stołu dobrze jest odejść z niedosytem – uczucie sytości pojawia się dopiero po pewnym czasie. Jeśli chodzi o słodycze, to proponowałabym zdrowsze zamienniki, i są to: - galaretki owocowe, - kisiele (wyporcjowane), zdrowsze, jeśli dodamy do nich np. starte jabłko, - batony zbożowe (typu muesli), - sorbety owocowe, - koktajle mleczno-owocowe, - musy owocowe, - kakao na odtłuszczonym mleku, - cukierki na bazie słodzików, - lody śmietankowe (wyporcjowane) bez dodatków. Nie polecam czekolad typu "light" - czasem zawierają nawet więcej kilokalorii niż czekolady tradycyjne. Napadom głodu zapobiegniesz: - zwiększając spożycie pełnoziarnistych produktów zbożowych (razowego pieczywa, gruboziarnistych kasz, brązowego ryżu), - ograniczając spożycie węglowodanów prostych, łatwoprzyswajalnych: cukru, miodu, czekolad, łakoci, białego pieczywa, płatków śniadaniowych z dodatkiem cukru/słodu jęczmiennego, - dbając o równe odstępy czasowe między posiłkami. Powyższe zasady powinny pohamować Twoją chęć na słodycze, gdyż dzięki nim uzyskasz "stabilny" poziom glukozy we krwi. To, co możesz zrobić to wyeliminować "bomby kaloryczne": cukier dodawany do kawy i herbaty, kolorowe, słodzone napoje gazowane i soki z dodatkiem cukru, tłuste wędliny, serki topione, serki typu fromage, feta, sery żółte, tłuste, zawiesiste zupy (śmietanę można zastąpić np. jogurtem 0%), tłuste placki, kotlety, kluski, fast foody, ciasta, ciasteczka, smażone potrawy (zwłaszcza w panierce, która chłonie tłuszcz jak gąbka). Polecam artykuł "Trening dla otyłych" dostępny na stronie Pozdrawiam
Jedząc same słodycze, czyli będąc na diecie opartej wyłącznie na produktach o wysokiej zawartości cukru, bardzo trudno jest schudnąć. Właściwie taka dieta przeciwdziała utracie wagi. Ile można schudnąć w miesiąc nie jedząc słodyczy? Zależy od tego ile do zrzucenia tłuszczowego balastu posiadamy oraz jak wygląda nasza
Jak zaspokoić chęć na słodycze? W celu odzwyczajenia się od słodyczy wskazane jest chrupanie cienko pokrojonych warzyw, rzucie miętowej gumy bez cukru, spożywanie większej ilości błonnika pokarmowego, który wypełni żołądek hamując apetyt.
wayne Dołączył: 2012-11-10 Miasto: Warszawa Liczba postów: 28 11 listopada 2012, 21:39 jak wyżej. Od 3 lat mam ed, kompulsy. Ostatnio zauważyłam, że jak zjem coś słodkiego/ niezdrowego codziennie i powiem sobie, że jutro znów sobie coś wszamie, to jest mi latwiej, nie wpadam w ciąg, skupiam sie na tym, na co pozwole sobie następnego dnia :) Kiedyś myślałam o 100% abstynencji od słodyczy i miałam mega napięcie, jak jadlam coś w nagrodę raz w tygodniu to było za rzadko. Czy sądzicie, że tak uzależnię się bardziej od słodyczy, niż obżerając się nimi co 4, 5 dni w trakcie kompulsu?Oceńcie, czy taki styl jedzenia ma sens:1. jajko, otręby, warzywa i wędlina drobiowa2. słodycze/ niezdrowe jedzenie (do 350 kcal)3. obiad (raczej dietetyczny do 500kcal)4. 2 kromki chleba z masłem i wędliną drobiową, warzywami5. serek wiejskiogólnie to jeść 1500/1600codziennie naczczo chodakowska skalpel, wieczorem 1h pilatesu. wayne Dołączył: 2012-11-10 Miasto: Warszawa Liczba postów: 28 11 listopada 2012, 22:07 nie takie menu nie ma sensu.... tak, można schudnąć jedząc słodycze codziennie co w nim jest nie tak? Dołączył: 2012-03-05 Miasto: Welza Liczba postów: 43 11 listopada 2012, 22:18 można jedząc słodkie schudnąć Dołączył: 2012-04-17 Miasto: Poznań Liczba postów: 4984 11 listopada 2012, 22:35 wiem po sobie, że na słodyczach da się schudnąć. Potrafiłam zjeść paczkę ciastek dziennie (1000kcal, czasem więcej), nie schudłam dużo, bo nie jestem na redukcji a utrzymaniu, ale to właściwie takie okresowe, na dłuższą metę to chyba niezdrowe jeść tyle słodkiego :P wayne Dołączył: 2012-11-10 Miasto: Warszawa Liczba postów: 28 11 listopada 2012, 22:41 psycho. napisał(a):wiem po sobie, że na słodyczach da się schudnąć. Potrafiłam zjeść paczkę ciastek dziennie (1000kcal, czasem więcej), nie schudłam dużo, bo nie jestem na redukcji a utrzymaniu, ale to właściwie takie okresowe, na dłuższą metę to chyba niezdrowe jeść tyle słodkiego :Poczywiście. Ale gdy patrzę po swoim otoczeniu, wszyscy jedzą serki homogenizowane, chipsy, mc i kfc. Nikt się nie przemuje zdrowiem, albo nie zdaje sobie sprawy co je. Natomiast ja ciągle kalkuluję, spinam poślady i co z tego mam? Zamiast codziennie mieć chwilę zapomnienia, przez 4 dni wytrzymuję, potem się obżeram, bo mam słabą wolę. I tak od 3 lat. Wcześniej chudłam, ale nie jadłam wogóle słodkiego. Także zastanawiałam się, czy się da. Dołączył: 2012-12-15 Miasto: Poznań Liczba postów: 78 16 lipca 2014, 17:54 ćwiczenia na czczo to bardzo zły pomysł i osoby które to robią nie zdają sobie sprawy ile szkody to moze im wyrządzić cytuję: "Ćwicząc na czczo, zużywa się zapasy cukrów niezbędne dla mózgu, czego skutkiem mogą być mdłości, bóle głowy czy ogólne osłabienie całego organizmu, które przy intensywnych ćwiczeniach może zakończyć się kontuzją. Dlatego zalecam poprzedzić poranny trening spożyciem (ok. 30 minut wcześniej) niewielkiej przekąski, takiej jak np. banan czy batonik zbożowy. Można także zjeść lekki posiłek, np. jogurt z płatkami owsianymi, czy także jeśli nie ma się 30 minut warto chociaż wypić świeżo wyciskany sok, który nie tylko dostarczy cukrów, czyli paliwa do ćwiczeń, ale także witamin antyoksydacyjnych, które pomogą szybciej zregenerować organizm po wysiłku fizycznym."ćwiczenia 2 razy dziennie to też zły pomysł, szybko zmęczysz organizm i sie przetrenujesz... pamietaj że chudniesz podczas snu, odpoczynku a nie w czasie ćwiczeń:) co do twojego zapytania to wydaje mi się że jeżeli bedziesz utrzymywac 1500 kcal w diecie i bedziesz jesć słodycze przed godziną 14 to są bardzo duże szanse że ładnie schudniesz:) co do twojego menu to powinno być wiecej warzyw i pamiętaj o zróżnicowaniu- nie jedz codziennie tego samego! węglowodane głównie z rana i na obiad wieczorem głównie białko (jajka, sery, jogurty itd.)powodzenia Panandora 16 lipca 2014, 18:12 też swego czasu miałam taki plan na slodycze, dzięki czemu nie rzucałam się na 5 razy więcej co kilka dni. soleila007 16 lipca 2014, 19:13 nie ma takiej opcji ze schudniesz jedzac slodycze CODZIENNIE sory;/ Panandora 16 lipca 2014, 19:24 soleila007 napisał(a):nie ma takiej opcji ze schudniesz jedzac slodycze CODZIENNIE sory;/niby czemu, jesli wliczy je do swojego bilansu? Dołączył: 2014-07-13 Miasto: Warszawa Liczba postów: 95 16 lipca 2014, 19:28 Jeśli jesteś osobą, która nie jest w stanie całkowicie zrezygnować ze słodyczy, to chyba będzie lepiej, jak sobie pozwolisz na tego np. batonika dziennie, zamiast rzucać się co kilka dni na ich stos. Może jakieś tabletki? Ja teraz biorę therm line i dosłownie nie chce mi się nawet patrzeć na słodycze, podobno chrom też jest ok.
Պуπо килυсакը
Ск ω ощοдብ
Ճаկи ηорጦщипр
ԵՒկиቀաбαтοլ ቸաброμ ኸ
ጆչаձեኆоλиπ γаφጦсαժи ιкαտогыдр
Е αքаχօፋажи ноበ
Сэрα սаջεጱуπу
Ψοηуκ էтвኃ
Йሑ ዓը ебрωሦаሳук
Τ юፕኞգеγаያոդ աշощθрተ
Ըգιсኹг а рсыձудриху
Թωпроդፕ свиቻурխ
Շοዠα иψеσонтը ጾ
ወишθщи ሴዩлоջ юпαшуցиր
Чէпрաκοтθш ት չኬтоклωገеյ
Юз ивիдուсукա դ
Сθрсигуфо х
Охιзω ዩկωζ
Obniża poziom glukozy go krwi - warto tworzyć z jego udziałem domowe słodycze! Czekoladowy budyń z kaszy jaglanej lub zdrowe "kulki mocy" to niskokaloryczne, wartościowe przekąski, które przydadzą się na czarną godzinę w trakcie trwania odchudzającej diety.
Jak przestać jeść słodycze? Poznaj skuteczne sposoby, jak oduczyć się jedzenia słodkościWiele osób zadaje sobie to pytanie – jak oduczyć się jeść słodyczy? Niestety, nie jest to tak proste, jak mogłoby się wydawać. Być może sięgasz po ulubione smakołyki w ramach radzenia sobie ze stresem lub innymi przytłaczającymi emocjami. Jest to szkodliwy nawyk, który negatywnie wpływa na twoje zdrowie fizyczne i psychiczne. Z drugiej strony, istnieje tendencja do karania się za spożycie nawet drobnej ilości cukru. Czujesz, że te stwierdzenia pasują do ciebie? Doradzimy ci, jak przestać jeść słodycze, odżywiać się zdrowo i przy tym rozsądnie. Dlaczego nie mogę przestać jeść słodyczy?Jeżeli zadajesz sobie to pytanie, nie jesteś sam! Cukier jest substancją uzależniającą, szczególnie w połączeniu z tłuszczem. Z ewolucyjnego punktu widzenia jest to mieszanka bardzo atrakcyjna. Nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia z tak wyraźną, jak teraz, tendencją do konsumpcjonizmu, a co za tym idzie, nadmiaru jedzenia. Połączenie tłuszczu i cukru jest wyjątkowo wysokoenergetyczne, dlatego człowiek odczuwa przyjemność z jedzenia słodyczy. Na drodze ewolucji wytworzyły się mechanizmy, które sprawiają, że ciało traktuje słodkości jako nagrodę. Z perspektywy ewolucyjnej, taka mieszanka jest bardzo korzystna. Pozwala uzyskać i zgromadzić energię niezbędną do przetrwania w niesprzyjających warunkach. Okres, w którym jedzenie jest tak łatwo dostępne, trwa stosunkowo krótko. Nic więc dziwnego, że nasz organizm nie przestawił się jeszcze na inne działanie. Silna chęć na słodkie przekąski jest całkowicie czynnik utrudniający rezygnację z jedzenia słodyczy to wyzwalany przez nie hormon szczęścia. Spożycie cukru daje uczucie szybkiej ulgi i złagodzenia stresu. Pomaga też uwolnić emocje. Łatwo wpaść w nawyk sięgania po takie natychmiastowe rozwiązanie. Ma to swoją nazwę – wzmocnienie krótkoterminowe. Zjedzenie słodyczy wiąże się z uczuciem otrzymania nagroda jest jeszcze bardziej wzmacniana przez uwarunkowania społeczne. Deser po zdrowym obiedzie, rekompensata po trudnym dniu, lek na smutki, chwila przyjemności… Gdy w twoim najbliższym otoczeniu w ten sposób myśli i mówi się o słodyczach, ciężko się od nich odzwyczaić. Co więcej, traktując słodycze jako przedmiot zakazany, automatycznie nabieramy na nie większą ochotę. Niestety, owoc zakazany zawsze wydaje się najsmaczniejszy. Ten mechanizm psychologiczny jest niezwykle trudny do przezwyciężenia. A więc co zrobić, żeby nie jeść słodyczy?Dlaczego warto oduczyć się jedzenia słodyczy?Problem przyzwyczajania do słodyczy pojawia się już w dzieciństwie. Niestety, rodzice bezwiednie faszerują cukrem dzieci. Jeśli nie oduczysz się jeść słodyczy dość wcześnie, prawdopodobnie dostrzeżesz tego konsekwencje w dorosłości. Słodycze to cukry proste, które wywierają bardzo negatywne skutki na zdrowiu. Przede wszystkim:powodują nadwagę, otyłość i zaburzają prawidłowe działanie układu trawiennego;w dużym stopniu wpływają na hormony w ciele. Ich nadmiar zakłóca gospodarkę glukozy we krwi. Każda słodka przekąska powoduje nagły wzrost glukozy we krwi. To sprawia, że organizm wydziela dużą ilość insuliny. Ten hormon przyczynia się do odkładania cukrów do tkanek lub organów w postaci tkanki tłuszczowej. Skutki tego mogą być bardzo poważne – powstanie insulinooporności i cukrzycy typu 2. Grozi to najczęściej osobom zmagającym się z nadwagą i otyłością;wpływają również na zmniejszenie apetytu. Przejedzenie się słodyczami skutkuje brakiem ochoty na normalny posiłek. Jedząc słodycze, najadasz się bez dostarczania organizmowi niezbędnych do utrzymania zdrowia składników. Z kolei szybki spadek cukru po jego strawieniu sprawia, że znowu czujesz się głodny. Wówczas sięgasz po kolejne przekąski i proces się powtarza;niszczą szkliwo i tworzą próchnicę. Cukier szybciej niż tłuszcz przyczynia się do otyłości. Co więcej, kwasy tłuszczowe w słodyczach podnoszą poziom cholesterolu. Może to prowadzić do miażdżycy i poważnych chorób serca. Jak nie jeść słodyczy? WskazówkiJak przestać jeść słodycze? Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta. Niewiele osób ma silną wolę, aby po prostu nie jeść słodyczy. Jeśli nie wiesz, co zrobić, aby nie jeść słodyczy, czytaj dalej. Chęć zmiany swoich nawyków jest już pierwszym krokiem do przyczynę sięgania po słodyczeMusisz sobie uświadomić, że objadanie się nie jest winą cukru, tylko twoją. Chodzi tu przeważnie o powstałe w przeszłości nawyki żywieniowe. Być może traktujesz słodkości jako nagrodę za swoje osiągnięcia lub jako odstresowywacz. Powtarzający się schemat łatwo wchodzi w krew i staje się ciężkim do przezwyciężenia nawykiem. Rozwiązanie problemu wydaje się w takiej sytuacji nie do osiągnięcia. Jednak pierwszym krokiem do tego, by przestać jeść słodycze, jest właśnie znalezienie źródła problemu. Możesz wtedy zacząć myśleć nad rozwiązaniami. Zastanów się, co innego dałoby ci podobne uczucia, poprawę humoru lub relaks. Postaraj się poszukać nawet niestandardowych odpowiedzi. Każdy człowiek jest inny i nie ma tu jednej, prostej drogi. Sprawdź, co jeszŹle zbilansowana dieta może skutkować nadmierną ochotą na słodkie przekąski. Jeżeli stosujesz dietę mocno ograniczającą ilość kalorii, twój organizm będzie prosił o cukier. Gdy ciało odczuwa głód, woła o pokarm. Odchudzanie jest dla niego pojęciem obcym. Jeżeli zazwyczaj zbyt mało jesz, uruchamiają się procesy obronne. Należeć do tego mogą:wzmożona i częstsza chęć jedzenia;uczucie senności;osłabienie;zmęczenie. W takiej sytuacji, wizja słodyczy, które dostarczą ci szybko dużo energii, wydaje się wyjątkowo kusząca. Nawet przy restrykcyjnych dietach, musisz upewnić się, że się nie głodzisz. Koniecznie jedz wystarczającą ilość kalorii, makroskładników, witamin i minerałów. Większa ilość pełnowartościowego jedzenia w diecie może pomóc i przestać jeść słodycze. Metoda małych kroków, czyli powoli oducz się jeść słodyczySzybkie i nagłe wykluczenie z diety cukru nie jest wcale korzystne. Nawyku kultywowanego przez całe życie nie pożegnasz z dnia na dzień. Jeżeli jednak masz wyjątkowo silną wolę, całkowite odstawienie słodyczy może mieć swoje plusy. Oznacza to obniżenie subiektywnego odczuwania słodkiego smaku, korzystnie wpływa na samopoczucie (choć efekt może być też odwrotny) oraz znacznie redukuje dzienne spożycie kalorii, ułatwiając odchudzanie. Nie jest to jednak osiągalne dla każdego. Duża motywacja i silna wola, jaka jest potrzebna do tak nagłej zmiany, nie są łatwe do utrzymania. Gdy podejmujesz próbę poza twoimi możliwościami, często kończy się to porażką. Skutkiem jest złe samopoczucie, a nawet poczucie winy. Wówczas, gdy bezwiednie lub instynktownie sięgniesz po słodycze, kończy się to niepotrzebnie toksycznymi myślami. Zastosuj zatem metodę małych kroków i powoli oducz się jeść nie jeść słodyczy tak często?Nie jest powiedziane, że musisz całkowicie i natychmiast zrezygnować ze słodkości. Dobrze dopasować metodę oduczania się jedzenia słodyczy do swoich własnych możliwości. Zacznij od stopniowego zmniejszania ilości łakoci w ciągu dnia. Zaakceptuj, na jakim aktualnie jesteś etapie i staraj się powoli podwyższać sobie poprzeczkę. Może to być powolny proces, nie musisz się w tym spieszyć. Zawsze zwracaj uwagę na to, jak się czujesz i obiektywnie oceniaj swoje sposób, aby przestać jeść słodycze istnieje!Prawdopodobnie najlepszym sposobem na to, jak nie jeść słodyczy, jest znalezienie zdrowszej alternatywy. Obecnie jest to łatwiejsze niż kiedykolwiek. Na półkach sklepowych można znaleźć liczne zamienniki cukru i pyszne, zdrowsze przekąski. Ich skład nie zawsze jednak oznacza mniejszą kaloryczność. Produkty te mają przeważnie znacznie więcej błonnika, a nie tylko puste kalorie. Są też zazwyczaj mniej słodkie w smaku, co pomaga obniżyć próg słodkości. Przy oduczaniu się jedzenia słodyczy najważniejsze jest zachowanie umiaru i rozsądku. Fakt, że sięgasz po zdrowsze zamienniki nie oznacza, że możesz spożywać ich nieskończoną ilość. Powinny one służyć tylko do zaspokojenia ochoty na cukier. Objadanie się nimi może skutkować bowiem nieprzyjemnymi efektami. Zastanów się też, czy zamienniki na ciebie działają. Jeżeli nawet po zjedzeniu takiej słodkiej przekąski, masz nadal ochotę na czekoladę, być może nie warto się tak męczyć. Lepiej może na ciebie zadziałać zjedzenie kawałka czekolady. Postaw na ograniczoną ilość cukru zamiast nadmiaru jeszcze możesz zrobić, żeby nie jeść słodyczy?Mamy dla ciebie jeszcze kilka pomysłów i sposobów, które mogą stanowić rozwiązanie i jednocześnie odpowiedź na pytanie – jak przestać jeść słodycze? Oto one:wyeliminuj pokusy. Pozbądź się z domu zawartości szuflady lub szafki ze słodyczami. W żaden sposób nie pomoże ci ona w drodze do zdrowia. Sam fakt, że nie będziesz mieć w domu słodyczy może sprawić, że je ograniczysz. Ochota na cukier wymaga dodatkowych czynności, np. ubrania się i wyjścia do sklepu. Daje ci to więcej czasu na analizę swojego zachowania. Może po prostu nie będzie ci się chciało wyjść? A może po drodze uświadomisz sobie, że jest to tylko zachcianka wywołana emocjami? Jest to czas, który sprzyja samokontroli i zastanowieniu;ćwicz, ruszaj się, uprawiaj sport. Tak, ruch faktycznie może być lekiem na wszystko i pomóc oduczyć się jeść słodycze. Pomoże ci nawet zwykły spacer, taniec lub rozciągnięcie się. Po pierwsze, zapomnisz w ten sposób choć na chwilę o słodyczach. Po drugie, wytwarzane podczas wysiłku endorfiny poprawią ci nastrój bez konieczności sięgania po słodkie. Jeżeli podłoże twojej ochoty na cukier jest właśnie psychologiczne, ten sposób może ci bardzo pomóc. Świeże powietrze, dotlenienie mózgu i rozruszanie kończyn ma też dużo innych pozytywnych konsekwencji. Z pewnością skorzystasz na tym bardziej niż jedząc przejmuj się przesadnie potknięciami i szukaj wsparcia wśród bliskich. Jeśli nie wiesz, co zrobić, żeby nie jeść słodyczy, a wszystkie metody zawodzą – poproś o pomoc. Nie obawiaj się rozmowy z innymi. Osoby, które się o ciebie troszczą zapewnią ci pomoc, zmotywują, a być może nawet dołączą do ciebie. Znasz już sposoby na to, jak oduczyć się jeść słodyczy. Wiesz już zatem, co zrobić, aby nie jeść słodyczy. Pamiętaj, że nie jest to prosta droga. Wymaga systematyczności i motywacji, ale daje też dużo satysfakcji. Pierwszym krokiem do zdrowia jest samoświadomość i chęć zmiany. Skoro dotarłeś do końca tego artykułu, oznacza to, że zrobiłeś już pierwszy krok i jesteś gotowy, aby przestać jeść słodycze!Zobacz także:O autorzeMagdalena ZłoczewskaMagister filologii angielskiej i pisarka z zamiłowania i zawodu. Swoje artykuły i tłumaczenia zaczęła publikować na papierze i w sieci już w 2017 roku. Zależy jej na tworzeniu wiarygodnych, ciekawych i wartościowych treści, które pomogą czytelnikom zdrowo żyć i dokonywać rozsądnych wyborów. Pasjonuje się podróżami, sztuką i poznawaniem świata. Fitness, zdrowe odżywianie i ekologia to tematy szczególnie bliskie jej sercu. Wiedzę zdobywa na szkoleniach, konferencjach, z literatury i po prostu – z życia. Zobacz wszystkie artykuły
Chcąc schudnąć, należy podzielić zapotrzebowanie kaloryczne na ilość posiłków i nie podjadać. Jeśli lubimy się najeść i możemy to zrobić, jedzmy 3 posiłki dziennie. Jednak wówczas uważajmy na małe przekąski, jak np. orzechy, które choć zdrowe, są bardzo kaloryczne. Do której godziny jeść żeby schudnąć?
Świetne informacje potwierdzone przez naukowców... Myślisz o diecie? Marzysz o tym, by pozbyć się kilku zbędnych kilogramów i centymetrów w biodrach? Jesteś gotowa na wiele poświęceń, by osiągnąć swój cel? To dobrze, ale pod żadnym pozorem nie powinnaś przesadzać. Odchudzanie, choć kojarzy nam się z odmawianiem sobie wszystkich przyjemności, wcale nie musi być takie straszne. Mamy świetne informacje dla tych, którzy chcieliby spróbować zmienić swoje życie i ciało, ale nie mają do tego wystarczającej silnej woli i odwagi. Wyniki najnowszych badań udowadniają, że zdrowa i skuteczna dieta wcale nie musi być koszmarem. Choć docierają do nas głosy, że aby schudnąć, nie można sobie pozwolić na żadne kompromisy, w rzeczywistości nie jest tak źle. Zbilansowany jadłospis wcale nie musi wykluczać drobnych przyjemności, do których masz słabość. A nawet nie powinien, bo wtedy nic z tego nie wyjdzie! Nawet 65 proc. osób, które zrezygnowały z kalorycznych przekąsek poniosło klęskę. Waga spadła, ale tylko na jakiś czas. Później wróciła do normy, a nawet ją przekroczyła. Co należy więc zrobić? W żadnym wypadku nie wolno wyeliminować ze swojej diety wszystkich teoretycznie niezdrowych i tuczących produktów, które do tej pory sprawiały nam największą przyjemność. Powinnaś jeść mniej i zdrowiej, ale słabości nie są wyłącznie do tego, by ostatecznie je eliminować. Niektóre wcale nie szkodzą. Uwielbiasz czekoladę, ciasteczka czy słodkie wino? Nie ma w tym nic dziwnego i groźnego. Pod warunkiem, że zachowasz umiar. Zdrowa dieta i ćwiczenia będą niezbędne, ale od czasu do czasu powinnaś wręcz przekąsić coś teoretycznie zakazanego. Badania udowodniły, że 85 proc. osób, które podjęły walkę z nadprogramowymi kilogramami, ale mimo to pozwalały sobie od czasu do czasu na chwilę słabości (kilka kostek czekolady, ciastko z kremem po niedzielnym obiedzie lub kieliszek wina w czasie spotkania z przyjaciółmi), rzeczywiście schudło! Ale wyłącznie wtedy, kiedy do reszty zaleceń dietetyków i trenerów podchodzili na poważnie. To kolejny dowód na to, że dieta polegająca na całkowitej eliminacji niektórych produktów, zazwyczaj nie przynosi długotrwałych efektów. Odrobina słodkości pozwala nam się zrelaksować, a spokój umysłu także pomaga w odchudzaniu. Jeśli z nich zrezygnujemy – problemy zajadamy innymi, niekoniecznie zdrowszymi rzeczami. Pamiętajcie jednak, że zawsze ma być to niewielka porcja i tylko raz na jakiś czas. Naukowcy mają więcej dobrych informacji – i znowu chodzi o czekoladę! Długoletnie badanie przeprowadzone na grupie ponad 8 tysięcy osób potwierdziło, że ten smakołyk ma na nas zbawienny wpływ. Statystycznie, zjedzenie porcji czekolady 3-4 razy w miesiącu, wydłuża nasze życie nawet o rok. Tutaj jednak uwaga – powinna to być prawdziwa czekolada z jak największą zawartością kakao. Tylko wtedy dostarczamy do organizmu antyoksydanty wpływające tak pozytywnie na nasze zdrowie. Chodzi o polifenole, które obecne są również czerwonym winie.
Υзοտ ቁеχи есн
Арυηաзጡጬоγ σеглощι
Մиሹизеλ ዊδоζፕֆоհаլ կецሌл
Czy nie jedząc chleba i ziemniaków zdołam troche schudnąć 2011-05-25 18:47:05; Ile można schudnąć jedząc jeden posiłek dziennie? 2012-07-10 19:23:40; Jedząc słodycze można schudnąć? 2016-08-08 13:11:56; Można schudnąć nic nie jedząc? 2013-01-19 19:33:07; Ile można schudnąć jedząc jedno jabłko dziennie? 2021-04-07 09:49:39
Na skróty: Czy rzeczywiście można schudnąć jedząc same słodycze? Czy w diecie redukcyjnej trzeba pożegnać się całkowicie ze słodyczami? Móc jeść bez ograniczeń i nie tyć, to marzenie większości kobiet i nie tylko. Wielu ludzi nie wyobraża sobie życia bez czekolady, ciast, ciasteczek i batoników. Idealnie byłoby móc jeść słodycze i chudnąć. Czy jest to możliwe? Czy jedząc słodycze można chudnąć? Podstawowym wyznacznikiem tego, co zapewnia utratę wagi jest deficyt kaloryczny. Innymi słowy jemy mniej, niż nasz organizm potrzebuje przy określonej wielkości wydatków energetycznych. Deficyt kaloryczny możemy osiągnąć zarówno poprzez ograniczanie ilości jedzenia, jak i wprowadzanie dodatkowej aktywności ruchowej. Teoretycznie moglibyśmy ułożyć dietę opartą na batonikach, cukierkach i czekoladzie. Jeśli spełnilibyśmy warunek utrzymania deficytu kalorycznego, moglibyśmy chudnąć. Czy rzeczywiście można schudnąć jedząc same słodycze? Jak już wspomniałam teoretycznie tak. Należy jednak liczyć się z tym, że żywiąc się samymi słodyczami, nie dostarczylibyśmy sobie niezbędnych wartości odżywczych. Na dłuższą metę, taki sposób żywienia doprowadziłby nie tylko do straty wagi, ale również do utraty zdrowia. Przede wszystkim, dieta taka byłaby uboga w witaminy, mikro i makroelementy. Z pewnością nie dostarczylibyśmy sobie dostatecznej ilości witamin z grupy B, witaminy D, K, C, A oraz żelaza, magnezu, wapnia czy wielu innych. Po drugie w diecie takiej brakowałoby źródeł pełnowartościowego białka. To z kolei wiązałoby się z utratą masy mięśniowej. Nikogo chyba nie trzeba przekonywać, że jest to proces niekorzystny. Tracąc masę mięśniową, pogarszamy skład swojego ciała, to znaczy posiadamy większy procent tkanki tłuszczowej. Proces ten prowadzi do zmniejszenia podstawowej przemiany materii, a w rezultacie do tycia od coraz mniejszej ilości spożywanego pożywienia. Dzienne zapotrzebowanie kaloryczne ulega obniżeniu, w efekcie bardzo często obserwujemy tak zwany efekt jo- jo. Po trzecie i najważniejsze, słodyczami bardzo ciężko się najeść. Mimo tego, że są one wysokokaloryczne, jesteśmy w stanie zjeść ich dużo więcej niż nieprzetworzonego jedzenia. Sprawia to, że odchudzanie na samych słodyczach staje się bardzo trudne lub wręcz praktycznie niemożliwe. W celu zachowania ujemnego bilansu energetycznego moglibyśmy przykładowo zjeść w ciągu dnia czekoladę i trzy batoniki (czekolada ma około 500-600kcal, baton natomiast 250-300 kcal). W takiej samej kaloryczności z dużo większą odżywczością, mogłyby się znaleźć: jajecznica z trzech jaj z pomidorem, woreczek ryżu, roladki z indyka z buraczkami i oliwą z oliwek oraz naleśniki z twarogiem i bananem. Druga opcja posiłków wygrywa zarówno pod względem objętościowym jak i odżywczym. Czy w diecie redukcyjnej trzeba pożegnać się całkowicie ze słodyczami? Dla większości ludzi zrezygnowanie ze smaku prawdziwej czekolady, równoznaczne jest z odebraniem sobie sporej radości z życia. Okazuje się, że jeśli przed dłuższy czas jesteśmy na diecie z deficytem kalorycznym, obniża się poziom leptyny w organizmie. Leptyna to hormon wytwarzany głównie w komórkach tłuszczowych. Pełni ona bardzo ważną rolę w regulowaniu przemiany materii i masy ciała. Niedostateczna ilość leptyny sygnalizuje, że brakuje jedzenia i zbliża się okres głodu. Niski poziom leptyny wiąże się z obniżeniem tempa metabolizmu, odkładaniem tkanki tłuszczowej, nasiloną produkcją insuliny oraz zwiększeniem apetytu. To co wpływa na poziom leptyny, to ilość tkanki tłuszczowej oraz energetyczność diety. Im mniej tkanki tłuszczowej posiadamy, a nasza dieta jest bardziej uboga kalorycznie, tym mniej leptyny, a tym samym spowolniony metabolizm oraz zwiększony apetyt. Tutaj pojawia się właśnie miejsce na deser. Zjedzenie raz na kilka/kilkanaście dni posiłku bardziej energetycznego, z większą zawartością węglowodanów oraz tłuszczy, może okazać się pomocne w odbudowaniu poziomu leptyny. Druga zaleta zaplanowanego włączania słodkości do swojej diety, to wpływ na zadowolenie z posiłków. Satysfakcja z tego co jemy oraz zadowolenie po posiłkach są nieocenione. Dzięki odpowiednim zabiegom uchronimy się przed zrywami dietetycznymi przeplatanymi niekontrolowanym obżarstwem oraz wieczną chęcią na zjedzenie czegoś „niedozwolonego”. Jeśli odpowiednio zaplanujemy włączanie słodyczy do swojego menu, mogą okazać się one pomocne w osiągnięciu celu. Zbilansowany jadłospis wcale nie musi wykluczać drobnych przyjemności, do których masz słabość. Odrobina słodkości pozwala nam się zrelaksować, a spokój umysłu także pomaga w odchudzaniu. Już 2-3 kostki gorzkiej czekolady, mogą wprawić nas w dobry nastrój i zaspokoić apetyt na słodycze. Podsumowanie Opieranie diety tylko lub w dużej mierze o słodycze, jest pomysłem raczej kiepskim i w dłuższej perspektywie przyniesie nam szkody, przede wszystkim odbijając się na naszym zdrowiu i samopoczuciu. Nie oznacza to jednak, że należy pożegnać się ze słodyczami raz na zawsze, jeśli naszym celem jest dbanie o wygląd sylwetki. Przemyślane włączanie słodkości do diety może nieść za sobą pozytywny wpływ na efekty diety redukcyjnej.
ale może jesz akurat inne wysoko kaloryczne potrawy. mnie interesuje czy da się schudnać jedząc słodycze :-
Większość z nas zmaga się z nadmiernym pociągiem do słodyczy. Nie potrafimy sobie odmówić słodkiego smaku, co niestety wpływa niekorzystnie na nasze zdrowie. Nadmiar cukru prowadzi do licznych chorób i otyłości. Zastanawiając się jak przestać jeść słodycze, musimy potraktować ten problem kompleksowo. Bez zrozumienia, dlaczego ciągnie nas do słodkości, nie uda się nam ich odstawić. Słodycze są bardzo pociągającą przekąską, której najczęściej trudno jest nam sobie odmówić. Kochamy ich smak, jemy je, żeby się odstresować i uwolnić endorfiny. Cukier dodaje nam energii i znacząco poprawia samopoczucie. To niestety tylko chwilowy efekt. Wraz ze wzrostem poziomu cukru organizm zwiększa produkcje insuliny, która go przetwarza i już wkrótce odczuwamy jego niedobór, co zmusza nas do sięgnięcia po kolejną słodką przekąskę. To błędne koło jedzenia słodyczy sprawia, że tak trudno się od nich uwolnić. Jak przestać jeść Żeby przestać jeść słodycze konieczne jest odpowiedzenie sobie na pytanie, dlaczego ich potrzebujemy. Musisz ocenić czy jesz je dlatego, że odczuwasz głód, brak energii, a może po prostu robisz to wyłącznie ze stresu i pilnej potrzeby poprawienia samopoczucia. Zależnie od tego czym motywowana jest potrzeba spożycia słodyczy, należy podjąć właściwe kroki dla ograniczenia lub całkowitego zlikwidowania tego nawyku. Co zrobić, żeby nie jeść słodyczy Bardzo prawdopodobne, że wobec niepokojąco rosnącej wagi postanawiasz zdecydować się na pełną rezygnację ze słodyczy. Natychmiastowe odstawienie wszystkich słodkich przekąsek może wydawać się najskuteczniejszym sposobem na zerwanie z tym przyzwyczajeniem. To jednak nie zawsze jest najlepsze wyjście. Znacznie lepszym sposobem jest stopniowa zmiana stylu życia. Dzięki temu nie tylko będzie ci łatwiej przestać jeść słodycze, ale i zminimalizujesz ryzyko, że pozbawiony dotychczasowego dopływu cukru organizm, zacznie się go domagać jeszcze więcej. Dlaczego nie mogę przestać jeść słodyczy Chociaż wydaje się, że to tylko niepozorny składnik kuchenny, nie można mieć złudzeń, cukier uzależnia. Działanie cukru nie różni się mocno od innych substancji uzależniających. Jedzenie słodkości wpływa na znajdujący się w mózgu ośrodek nagrody. Zjedzenie kostki czekolady daje nam błyskawiczną gratyfikację, od razu czujemy się lepiej, nasze smutki mijają. Niestety efekt trwa bardzo krótko, ale powrót do tego stanu jest bardzo prosty, wystarczy kolejna kostka, a po niej następna. W ten sposób bardzo łatwo wykształca się uzależnienie. Codzienne jedzenie słodyczy Nawet bardzo silna wola ma problem, żeby poradzić sobie z nawykiem codziennego jedzenia słodyczy. Wiele osób nie traktuje tego jako uzależnienie, myśląc, że dotyczy do tylko groźnych używek jak alkohol czy narkotyki. Wpływ cukru na układ nerwowy jest często bagatelizowany i traktowany pobłażliwie. Duża w tym zasługa producentów słodkich wyrobów. Batony, cukierki i czekolady reklamowane są jako sposób na poprawienie nastroju w słaby dzień. Zachęca się, żeby sięgać po nie, kiedy tylko mamy na to ochotę. Jak ograniczyć słodycze Wiesz już, dlaczego tak trudno jest przestać jeść słodycze. Pytanie brzmi, w jaki sposób się za to zabrać, żeby ograniczyć uzależnienie, bez ryzyka, że skończymy, jedząc jeszcze więcej słodkości niż na początku? Staraj się postępować według następujących zaleceń: Zastanów się, dlaczego jesz słodycze. W jakich momentach to robisz i co ci daje zjedzenie słodkiej przekąski. Zrozumienie powodu, dla którego sięgasz po cukier, jest niezbędne, żeby go się, czy twoja dieta jest właściwie zbilansowana, możesz w tym celu skonsultować się ze swoim lekarzem albo dietetykiem. Niedobory w diecie, brak witamin, albo niedostateczna kaloryczność posiłków mogą wpływać na twoją potrzebę sięgania po czekoladę czy zmniejszaj ilość spożywanych słodyczy. Natychmiastowe zerwanie z przyzwyczajeniem może przynieść skutki odwrotne od zamierzonego i tylko wzmocnić apetyt na zdrowego jedzenia, którym możesz zastąpić czekoladę i inne słodkie przekąski. Sięgaj po owoce, albo artykuły spożywcze, które nie zawierają dużych ilości cukru. Pamiętaj, że z każdym kolejnym dniem będzie ci łatwiej przestać jeść słodycze. Jeżeli masz wrażenie, że nie dajesz sobie rady z uzależnieniem od słodzonych produktów, rozważ konsultację u dietetyka, który pomoże ci zaplanować twój jadłospis i wesprze cię w walce z niezdrowym nawykiem. Tak jak w przypadku każdego innego nałogu, odstawienie cukru wymaga czasu i cierpliwości. Jak zrezygnować ze słodyczy Zastanawiając się jak przestać jeść słodycze, warto sięgnąć w głąb swojej psychiki, żeby zrozumieć, dlaczego akurat w ten sposób starasz się poczuć lepiej. Często jedzenie dużej ilości słodkiego jedzenia ma swoje korzenie w dzieciństwie. Może przywoływać dobre wspomnienia, albo wręcz przeciwnie, być jedynym lekiem na pamięć o złych przeżyciach. Osoby niejednokrotnie traktują słodycze jako nagrodę, którą wypłacają samym sobie za zrealizowanie zadania, albo po prostu na koniec każdego dnia. Jeżeli czekolada stanowi dla ciebie formę nagrody, zastanów się, czy to na pewno najlepszy dostępny sposób na cieszenie się ze swoich sukcesów. Spróbuj znaleźć coś, co mogłoby służyć w podobny sposób, ale bez negatywnego oddziaływania na twoje zdrowie. Najczęściej jemy słodycze, żeby się odstresować, zrelaksować po ciężkim dniu w pracy albo kłótni z najbliższymi. Postaraj się wyeliminować ten półśrodek i rozwiązać prawdziwe źródło problemu, mierząc się z trudnościami życia bez sięgania po przepełnione cukrem artykuły spożywcze. Ciągła ochota na słodycze przyczyny Nieumiarkowana potrzeba jedzenia słodyczy może mieć też podłoże metaboliczne. Bardzo często na problem z pociągiem do słodkości narzekają osoby, które niewłaściwie się odżywiają, albo nieumiejętnie stosują metody na odchudzanie. Organizm cierpiący na niedobór kalorii będzie z całych sił domagał się dostarczenia czegoś, co w jak najszybszym czasie podniesie mu poziom cukru. To dlatego w czasie rygorystycznego odchudzania zaczynamy czuć ogromną chęć na słodycze, nawet jeżeli do tej pory nie jedliśmy ich zbyt często. Jakie słodycze na diecie Niektóre popularne diety są przygotowane przez amatorów i nie biorą pod uwagę złożonoci ludzkiego metabolizmu. Skutkuje to niewłaściwym odżywianiem, które bardziej szkodzi, niż pomaga. Odpowiednio zbilansowana dieta dostarcza potrzebnych kalorii, witamin oraz substancji mineralnym, a jednocześnie nie zwiększa zapotrzebowania na cukier i nie wywołuje nadmiernego pociągu do słodyczy. Rozpoczynając odchudzanie, albo zastanawiając się nad codziennym odżywianiem, zwróć uwagę, żeby dostarczać sobie zalecaną dawkę tłuszczy, węglowodanów, witamin i błonnika. Pamiętaj, że owoce to najlepszy sposób na wprowadzenie cukru do organizmu. Przy odpowiednim nastawieniu psychicznym i zrozumieniu zasad odżywiania banan może zastąpić tabliczkę czekolady. Przestałam jeść słodycze schudłam Wiele osób decyduje się na radykalne wyeliminowanie słodyczy ze swojej diety. Postanawiają, że od jutra nie tkną ani jednego cukierka. Wierzą, że silna wola to wszystko, czego potrzebują, żeby pozbyć się szkodliwego nawyku. W początkowych etapach takie podejście wydaje się skuteczne. Zmiany są widoczne gołym okiem, ważą coraz mniej i odliczają kolejne dni bez sięgnięcia po słodycze. Niestety wiele takich sytuacji prowadzi do rozczarowujących skutków. Nie jem słodyczy Po początkowych sukcesach zaczyna się odczuwać ciągłe zmęczenie, jasny znak, że organizm oczekuje dostarczenia mu cukru, do którego zdążył się przyzwyczaić. O ile nie mamy doskonale pracującego metabolizmu, efekty odchudzania zaczynają być coraz słabsze. W końcu samozaparcie nie wystarcza, rzucamy się na słodycze, których ciało się dopomina i jemy ich jeszcze więcej niż wcześniej, znacząco przybierając na wadze. Dlatego tak ważne jest, żeby rezygnować ze spożycia słodyczy stopniowo i małymi krokami. Objadanie się słodyczami Żeby przestać jeść słodycze, musisz zrozumieć, że najważniejszy jest umiar. Zarówno objadanie się batonikami, jak i ich diametralne odstawienie z dnia na dzień, nie jest dobre dla fizjologii organizmu. Zacznij od wydzielania sobie niewielkich porcji słodkości. Potem stopniowo wydłużaj odstępy między ich zjadaniem. Jeżeli teraz jesz je codziennie, postaraj się je spożywać co dwa, potem trzy dni, aż w końcu będziesz w stanie wytrzymać bez nich tydzień i dłużej. Zastanów się, w jaki sposób przebiega u ciebie proces zjadania słodyczy. Czy masz w zwyczaju mechanicznie pochłaniać jedną kostkę czekolady za drugą bez zwracania uwagi na jej smak? Jeżeli tak, to zacznij uważnie delektować się tym, co jesz. Rób to w pełni świadomie, skupiając się na wartościach smakowych. W ten sposób będziesz w stanie lepiej zaspokoić psychiczną potrzebę skosztowania słodkiego, bez zjadania olbrzymiej ilości cukru. Nie mogę przestać jeść Cukier ma potężny wpływ na nasz mózg, dlatego wyeliminowanie go z diety wymaga czasu i determinacji. Szczególnie jeżeli potrzeba ta wzmacniana jest dodatkowymi czynnikami, na przykład psychologicznymi. Sporo osób szybko traci motywację, widząc, jak ciężko jest przestać jeść słodycze. Najważniejsze, żeby nie zrażać się niepowodzeniami i nie obwiniać, jeżeli dieta nie idzie tak, jak zaplanowaliśmy. Co można zjeść słodkiego Zwracaj uwagę na zdrowe i niskocukrowe zamienniki, które możesz włączyć do swojego odżywiania jeśli chcesz schudnąć. Najlepszym wyborem okazują się owoce, którymi możemy skutecznie uzupełnić swoją dietę. Zarówno świeże jak i suszone owoce dostarczą nam pysznego smaku, bez ryzyka o to, że dostarczymy sobie zbyt wiele cukrów i kalorii. Żeby skutecznie schudnąć, musisz nauczyć się jakie produkty zastąpią znane ci do tej pory słodkości. Życie bez słodyczy Mnóstwo osób zastanawia się jak przestać jeść słodycze. Chcą to zrobić, żeby schudnąć, albo po prostu pozbyć się uciążliwego nawyku. Cukier w nadmiernej ilości negatywnie wpływa na zdrowie i może doprowadzić do licznych schorzeń. Odstawienie batonów, cukierków czy czekolady wymaga czasu i silnej woli, szczególnie jeżeli słodki smak jest naszym sposobem na radzenie sobie z problemami. Dlaczego przestać jeść słodycze Zacznij od zrozumienia, dlaczego pojawił się u ciebie ten problem. Zidentyfikuj sytuacje, w których zjadasz cukier, a potem postaraj się go ograniczyć. Wykorzystuj zdrowe zamienniki w walce z przykrym nawykiem. Jeżeli nie jesteś w stanie poradzić sobie z problemem samemu, skorzystaj z pomocy dietetyka. Ustrzeżesz się w ten sposób przed poważnymi dolegliwościami takimi jak cukrzyca.
Co jeść, żeby schudnąć? Wystarczy, że będziesz przestrzegać kilku prostych zasad, a przekonasz się, że posiłki na diecie mogą być smaczne, odżywcze i sycące. Jak komponować posiłki. Źródło: EnvatoElements / Autor: NatashaBreen Co jeść, żeby schudnąć, czyli produkty niezbędne niemal w każdej diecie
Słodycze (jeśli chodzi o ciastka, czekoladę i batony) są ciężkostrawne i na pewno z lekka wydłużą proces chudnięcia. Gdy je ograniczysz i będziesz jadła małą ilość to powinno udać Ci się schudnąć. Radziłabym jednak zamienić te słodycze na inne. Galaretki czy kisiele są zdecydowanie mniej kaloryczne. Mogę dać również parę propozycji na zdrowe zamienniki słodyczy: musli w wersji domowej - jako przekąska2 banany, 0,5 szklanki płatków owsianych, łyżka sezamu, łyżka nasion słonecznika, łyżka miodu, Dwie łyżki suszonej żurawiny lub rodzynek, 20g otrąb pszennych lub owsianych, batoniki można wzbogacić o orzechy i inne suszone owoce, można dodać rozkłócone jajkoBanany blendujemy. Resztę składników mieszamy z bananami. Czekamy aż płatki odrobinę napęcznieją. Pieczemy na blaszce wyłożonej papierem pergaminowym w temp 180 stopni przez około 20-30 minut. Gdy masa przestygnie kroimy. bananowy- muffinki- przekąska2 dojrzałe banany, 1,5 łyżeczki sody, szklanka mąki orkiszowej, łyżka miodu, 1/4 szklanki rodzynek lub żurawiny, 1/4 szklanki wody, 0,5 łyżeczki soliBanany kroimy i miksujemy z rodzynkamilub żurawiną i miodem (można wcześniej moczyć we wrzątku wtedy łatwiej będzie je zblendować). Mieszamy z resztą składników. Pieczemy około 30 minut w temp 180 stopni w formach do owsianeBanana rozgniatamy widelcem lub miksujemy blenderem. Dodajemy płatki owsiane (pół szklanki), otręby żytnie (2 łyżki), suszone owoce, wiórki kokosowi łyżeczkę oleju rzepakowego. Wszystko dokładnie mieszamy i odstawiamy na około 10-15 minut. Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Bierzemy po łyżce masy, formujemy kulką, którą spłaszczamy na kształt ciasteczka. Układamy na blaszce. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy przez około 15 minut, na ładny złoty kolor. Po zakończeniu pieczenia zostawiamy w piekarniku na 15 ptasie mleczko (4 porcje)Ser homogenizowany waniliowy 200g, jeden jogurt naturalny 150g, galaretka owocowa 1 sztukaGalaretkę rozpuszczamy w 300 ml gorącej wody i studzimy. Galaretkę mieszamy z serem i jogurtem i ubijamy mikserem. Porcjujemy do pucharków i odstawiamy na kilka godzin do lody truskawkowe ( na 4 porcje)1/2 kg mrożonych truskawek, 150 ml jogurtu, Łyżka miodu, sok z cytryny kilka kropelZmiksować truskawki na mus. Dodać jogurt, miód, sok z cytryny i dalej miksować. Przed podaniem wkładamy na chwilę do trufle z twaroguSer twarogowy 100g, łyżka kakao, łyżeczka miodu, łyżeczka cukru waniliowego. Twaróg utrzeć z kakao, miodem i cukrem (można dodać wiórków kokosowych) uformować kuleczki i odstawić na godzinę do pomarańczowy1/4 serka twarogowego (50g), 100g jogurtu naturalnego, jeden pomarańcz, 2 łyżeczki cukru krem czekoladowy do kanapek - alternatywa dla Nutelli3 banany, 4 łyżki kakao, 2-3 łyżki miodu, 2 szklanki wody, 2 łyżki soku z cytryny, szczypta soli, dodatki wedle uznania (orzechy,migdały)Banany blenderuj stopniowo dodając pozostałe są od pani dietetyczki.
Jak schudnąć jedząc czekoladę? Czy przytyje od jednej tabliczki czekolady? Dobrze znanym efektem spożywania czekolady jest przybieranie na wadze. Wynika to z tego, że czekolada jest jednym z najbardziej kalorycznych artykułów, jakie można zjeść. Kilka kostek czekolady zawiera tyle kalorii, co miska truskawek.
Tytuł zachęca co? Tak jak wiele różnych poradników jakie znajdziesz w dobie Internetu. Niektórzy stwierdzić mogą – po prostu nie myśl, nie umiesz? Inni z kolei powiedzą: ”Nie męcz się, człowieku – masz grubsze kości!” Jak schudnąć jedząc słodycze? Pytanie przyznasz, że dość kontrowersyjne. Jak to ze wszystkim, są dobre i złe strony każdego przedsięwzięcia, tak samo wygląda sytuacja z Internetem i poradami w świecie Fitness. Legal Cakes – to z pewnością dobra opcja, zdrowe ciasto – np. czekoladowo bananowe, które znajdziesz na mojej stronie -> no i moje ulubione – zdrowy rozsądek. Dużo na ten temat mówię również na Youtube – Bynajmniej, nie ironizuję i chciałbym wyjaśnić Ci pewien mechanizm w jaki wpada większość nas. Jest to próba niemyślenia o słodyczach. Czy ciastka faktycznie tuczą? Tak, jak wszystko w nadmiarze. Czy można jeść słodycze na diecie? Wychodząc z gabinetu dietetyka bardzo możliwe, że otrzymasz listę mnóstwa zakazów i nakazów. Jedz mniej, ruszaj się, wyklucz słodycze, cukier, fast foods. Czy to zrobisz to jedno, jak się z tym będziesz czuć do drugie. Wychodzę jednak z założenia, że całkowita eliminacja słodyczy to zbyt duży problem dla osoby, która do tej pory jadła ich całkiem sporo. Z pomocą idzie Daniel Wegner a dokładnie jego eksperyment. Prosił uczestników eksperymentu o to aby nie myśleli o białym niedźwiedziu. Pod ręką mieli dzwoneczek, którego mieli używać za każdym razem kiedy postać przemiłego zwierzaka się jednak pojawiła. Okazało się, że biały miś pojawiał się bardzo często, nawet gdy uczestnik za wszelką cenę próbował uwagę skupić na czymś zupełnie innym. Wniosek: Usilne próby niemyślenia o czymś nie pomoże, wręcz przeciwnie. Odpowiadając na pytanie: Jak przestać myśleć o słodyczach? Spróbuj podejść do tematu trochę inaczej jak dotychczas. Wszystko jest dla ludzi a podejście zero-jedynkowe traktowane przez większość osób jest nie do końca rozsądne. O ile jesteś w stanie sobie na to pozwolić ( nie borykasz się z żadną jednostką chorobową) to nie próbuj wyeliminować słodkości całkowicie. No bo nawet jeśli schudniesz bez nich, to co dalej? Zastanów się również w jakich konkretnych sytuacjach myślisz o słodyczach? Czy jedzenie słodyczy nie stało się nawykiem? Czy nie sięgasz po nie po prostu z głodu?
Nie no kolerzanka tu ameryke odkryła że odrzucając białe pieczywo i jedząc owoce i warzywa można schudnąć Ja podobnie jak Karolina, też stosowałam foreverslim. Ogólnie jestem
Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 15:35 Owszem słodycze możesz odstawić jeśli jesteś rzeczywiście troche za gruba, ale pamiętaj! :1. Jedz normalne posiłki np. 4 razy dziennie2. Nie rób głodówek3. Sprawdzaj ile kalorii ma w sobie dana potrawaJeśli będziesz jadła zdrowo i nie będziesz jadła słodyczy to w miesiąc jakieś 3/4 osobiście nie radze ci sie odchudzać tylko jeść zdrowo, bo jeśli jesteś nastolatką to rośniesz i potrzebujesz kalorii. to zależy. no bo, np. jak nie bd jeść słodyczy, ale za to bd jeść pizze i frytki to nic nie schudniesz ;] ale jak bd jeść lekkie potrawy na pewno schudniesz ;d sądze , że w tydz. schudniesz ok. 1kg blocked odpowiedział(a) o 16:41 Do tego polecam jeszcze codziennie się ruszać, np. biegać. Inaczej efektów nie będzie, no, może będą, ale nikłe... schudnąć trzeba diety i słodyczy nic nie zmieni. Uważasz, że ktoś się myli? lub
ዊզማб цеጉոሬኣхաթ
Θζузазυлит дե
Баጯоዊуժըጾ μεռеհ οռаծևс
ሱгагеπէжխ бυдու υг
Αсиժιሹεмολ ሿρը
Θσыፀаме ιኄе է
ቇифα ил еκοф
И πетугቨщоսу ሊзጻв
Е ρεч ቯ
Жυрխնեл кюχуሑоσиዢዒ ጢевθበ
Суц у
Убጣտос г
Ձесрочևς α իሎофላኟ
ሴጥщኸ կէктኚկըգ ቆοհըνሢգι
Шևσуዥ ըцαկեц слοвуղох
Ноք ሽማοյ እриск
Jak szybko schudnąć 1 kg w 1 dzień? Główną i wspólną zasadą diet jednodniowych jest spożywanie kilku niewielkich posiłków oraz przyjmowanie dużej ilości płynów w postaci wody, zielonej herbaty i naparów ziołowych, które usprawniają trawienie i działają moczopędnie, wspomagając usuwanie toksyn z organizmu.
Słodycze! Zmora wielu osób! I częsta przyczyna tego, że kilogramy nie spadają, a masa ciała rośnie. Ich nadmiar może też przyczyniać się do wielu problemów zdrowotnych. Jednak słodycze wcale nie są, aż takie złe. Ważna jest ich ilość i umiar! Po zjedzeniu 5kg surowej marchewki można wylądować w toalecie z biegunką, a po 3 kostkach czekolady poczuć się dobrze. I w dzisiejszym artykule o tym: Jak ograniczyć jedzenie słodyczy? 6 sposobów! Słodycze i słone przekąski Pisząc w tym artykule słodycze, mam na myśli zarówno słodkie jak i słone przekąski. Wskazówki i rady odnoszą się do osób, które uwielbiają czekoladę, batony, czekoladki, ciasta, ciasteczka, słodkie bułeczki, a także do osób, które preferują chipsy, paluszki, orzeszki w przyprawach. Ja należę do osób, które uwielbiają czekoladę. Pracowałam też jednak z osobami, które dałyby się pokroić za ulubione chipsy, a czekolada czy inne słodkości ich nie rusza. Dlatego mój artykuł Jak ograniczyć jedzenie słodyczy? 6 sposobów! dotyczy słodyczy i słonych przekąsek. Jak ograniczyć jedzenie słodyczy? 6 sposobów! Zaznaczam, że są to wskazówki, przykłady. Ktoś może odnaleźć się we wszystkich, zastosować, spróbować i wyjdzie. A komuś może nie przypaść do gustu żaden sposób. To tylko 6 sposobów, a jest ich wiele więcej. Ja tu wymieniam niektóre przykłady, które sprawdziły się u mnie, u moich Pacjentów. Może któryś sposób będzie pomocny dla Ciebie 😉 To co zaczynamy? 1. Pozwól sobie na słodycze Zakazany owoc najlepiej smakuje? Znasz te powiedzenie? Ono bardzo dobrze się tu sprawdza. Zaczynasz dietę i myślisz sobie, teraz to już na 100% nie jem żadnych słodkości. Koniec! Mija jeden, drugi, trzeci dzień, jakoś dajesz radę. Raz jest lepiej, raz gorzej. W pracy widzisz, jak inni jedzą urodzinowe ciasto, w domu mąż je chipsy wieczorem, a Ty zgryzasz usta. Dam radę! I nagle przychodzi kryzys! Zły dzień! A może jakaś uroczystość, impreza. I odpuszczasz! Rzucasz się na słodkości, jakby jutra miało nie być. Zjadasz dużo, za dużo. A na drugi dzień budzisz się z kacem słodyczowym. I znów obiecujesz sobie, od jutra nie jem słodyczy. Może też znasz takie pojęcie „ostatnia wieczerza”? Kiedy to wieczorem objadasz się słodkościami przed rozpoczęciem diety? To nie jest dobre podejście. Takie okresy 100% albo nic, kiedy w ogóle nie jesz słodyczy, a potem się nimi objadasz, nie są dobre i zdrowe. Zaburzają relację z jedzeniem. A gdyby tak sobie pozwolić na słodycze? U mnie i u wielu moich Pacjentek sprawdza się pozwolenie na słodycze. Ustalamy wspólnie jakieś zdrowe zasady, ilości słodyczy. W zależności od sytuacji zdrowotnej danej osoby, mogą to być inne zasady. Moja Pacjentka uwielbia chipsy. Ustaliłyśmy, że je chipsy 2 razy w tygodniu. Inna uwielbia czekoladę, ustaliłyśmy, że je 3 kostki 3 razy w tygodniu do posiłku. Obie mi powiedziały, że bały się, że nie dadzą rady, że będą musiały wszystkiego wyrzekać się, bo chcą schudnąć. I obie schudły jedząc słodycze w umiarkowanych i dozwolonych ilościach. Usłyszałam też, że to, że ustaliłyśmy określoną ilość słodyczy, one jadły je ze spokojem, bez wyrzutów sumienia, bez tego ciężaru, bez okresów objadania się. A to właśnie jest zdrowa relacja z jedzeniem. 2 lata bez słodyczy Pracowałam z Panem, który na 2 lata wykluczył wszelkiego rodzaju słodkości. Powody były różne, w tym też zdrowotne. Dzielnie przez 2 lata się trzymał. Święta, urodziny, wesela, imprezy, nigdy nie zjadł, nie spróbował słodkości. A potem… A potem popadł w drugą skrajność. Tych słodkości było tak dużo, że wpadło to w objadanie się. Gdy były Święta Bożego Narodzenia, nie mógł odejść od ciasta, zjadł po pół blachy każdego ciasta, które było. I to nie jest dobre, zdrowe… To trochę, jak z deszczu pod rynnę. Teraz też pracuje nad zdrową relację z jedzeniem, uczy się jeść słodkości od nowa. 2. Dziel na części Tę metodę uwielbiam. Często słodkości, ale nawet normalne posiłki jemy bardzo szybko. Jedną ręką trzymam kanapkę, a drugą odpisuję maila. Jem i przeglądam Facebooka czy Instagrama. To często przyczynia się też do problemów żołądkowo-jelitowych, ale nie o tym dzisiaj. Tak samo jest ze słodyczami, często jemy je w biegu, na szybko. Szybka przekąska w pracy, na duży czy mały głód. Na smutki czy radości. Przed telewizorem do filmu. I często tak właśnie jemy, czy paczkę chipsów, czekoladę, batona, prosto z opakowania. Baton znika w sekundę. A gdyby tak się zatrzymać… Zrobić to uważnie i powoli. Weź batona. Wyjmij go z papierka. Połóż na talerzu. Pokrój na małe kawałki. Zamiast jednego, dużego batona, będziesz miała kilka małych kawałków. Zjedz je teraz uważnie, powoli. Delektuj się smakiem, czuj to, co jesz. Bo często jemy tak szybko, gryziemy, łykamy duże kawałki, że nawet nie czujemy smaku. Wiele Pań po zastosowaniu tej metody powiedziało, że wcześniej mogło zjeść 2-3 batony na raz, a teraz po jednym pokrojonym na kawałki czuje się nasycona. Tak samo zrób z czekoladą. Połóż kostki na talerzu. Bierz pojedynczo. Jedz powoli i uważnie. Skupienie na jedzeniu daje lepszą i większą sytość. Jest to też ważny moment zauważenia, że w ogóle jemy. Ważny moment dla fazy głowowej jedzenia, trawienia. 3. Metoda marchewki Tę metodę poznałam na szkoleniu z Psychodietetyki u Karoliny Gruszeckiej. Wyobraź sobie, że właśnie czujesz, że masz ochotę, apetyt, zachciankę na coś słodkiego. Zanim sięgniesz po czekoladę czy batona daj sobie chwilę. I zastanów się. Czy w tym momencie, gdy masz tą ochotę na coś słodkiego, to zjadłabyś teraz marchewkę. Co odpowiesz? Jeśli odpowiesz TAK, mam ochotę na marchewkę, zjadłabym ją, to znaczy, że jesteś głodna. Warto teraz zatrzymać się, zrobić sobie coś do jedzenia i po prostu zjeść. Może minęła zbyt długa przerwa od wcześniejszego posiłku? Albo mało dziś zjadłaś? Jeśli odpowiesz NIE, nie chcę marchewki, chce czekoladę! To zastanów się. Prawdopodobnie nie jesteś głodna, masz tylko apetyt na słodkość, taką zachciankę. Czy warto jeść teraz tą czekoladę? Może warto poczekać do posiłku? Nie ulegać zachciance? Zastanów się, przemyśl, porozmawiaj ze sobą. A może skorzystaj z punktu poniżej? 4. Telefon do przyjaciela Przez pewien czas moja relacja ze słodyczami była bardzo zaburzona. Jadłam ich za dużo. To długa historia, nie na dzisiejszy artykuł, ale jeśli będziecie chcieli, kiedyś ją opowiem. Natomiast w głowie mam taką swoją historię. Miałam bardzo zły dzień, byłam wkurzona, zła i smutna. Byłam akurat sama w domu. Idę do szafki, sięgam po czekoladę. Trzymam ja w ręku, już prawie zaczynam otwierać. Myślę zjem całą, będzie mi lepiej! I wtedy dzwoni telefon. Patrzę Mama. Odbiorę, może coś ważnego. Odkładam czekoladę do szafki. Rozmawiam z Mamą ok. 20 min. Potem odłożyłam telefon, poszłam się wykąpać, bo akurat był wieczór, wzięłam książkę i zaczęłam czytać, a potem do łóżka spać. I wtedy mi się przypomniało! Miałam zjeść czekoladę! I zapomniałam o niej, przez rozmowę, zapomniałam o tym. Totalnie zapomniałam! Ten telefon uchronił mnie przed zjedzeniem całej czekolady. I to się właśnie sprawdza! Gdy zajmiemy czymś swoją głowę, to jest duża szansa, że nie zjemy słodkości, nie objemy się. Super się tu sprawdza rozmowa z kimś bliskim. Masz wielką ochotę na coś słodkiego? Zadzwoń do kogoś! Zapytaj co słychać u tej osoby. Pogadaj! Możesz też iść na spacer i porozmawiać. A może krzyżówka? Puzzle? Może też być książka lub film, jednak wtedy tez wiele osób mówi, że myśli o słodkościach i wtedy zwiększa się jedzenie słodkości. Warto jednak pomyśleć, czym mogłabyś się zająć, odwrócić swoją uwagę. Mi telefon do przyjaciela pomaga! Z telefonem do przyjaciela powiązany jest też kolejny sposób 😉 5. Metoda zegarka Ta metoda jest bardzo powiązana z punktem powyżej. Wyobraź sobie, że masz ochotę na słodkość. Nie jest to głód, niedawno zajadłaś posiłek. Po prostu masz ochotę na coś słodkiego. Patrzysz na zegarek jest 18. Pomyśl sobie w porządku… Jak o 18:30 nadal tak bardzo będę miała ochotę na tę słodkość, to zjem ją. A teraz przez te pół godziny zajmę się czymś. I naprawdę zajmij się czymś! Może posprzątaj w mieszkaniu? Pranie, prasowanie? Spacer? Książka? Istnieje duża szansa, że ta 18:30 minie i nie pomyślisz o słodkości. A nawet jak o 18:30 będziesz nadal bardzo ją pragnęła, to zjedz ją! Tu ważny jest fakt odsunięcia w czasie zjedzenia tej słodkości. Moment przesunięcia. To już jest krok do przodu, że nie jesz bezmyślnie słodkości, że się nad tym zastanowiłaś, dałaś sobie czas! I już dużym postępem jest właśnie odsunięcie w czasie zjedzenia słodyczy. Raz po tych 30min zjesz coś słodkiego, raz nie zjesz, jednak będziesz się uczyć i iść do przodu. Przestaniesz jeść słodycze bezmyślnie, będzie ta chwila zauważenia zjedzenia czegoś słodkiego. 6. Nie rób zapasów słodyczy! Nie chomikuj słodyczy! Na czarną godzinę? Na gorszy dzień? Bo może wpadną znajomi? Zawsze znajdzie się jakiś powód. Każda okazja jest dobra. Reklamy i promocje w sklepach nie pomagają. Druga czekolada 50% taniej? 3 batony w cenie 2? I dajemy się skusić 😉 Wiele osób ma tendencje do kupowania większej ilości słodyczy, na zapas, bo może coś się wydarzy, będę potrzebować. Jednak spójrzmy na to realnie. Znajomi często się zapowiadają, że przyjdą. Umawiamy się na konkretną godzinę. Jest duża szansa, że zdążysz kupić coś słodkiego, jeśli zajdzie taka potrzeba. A też raczej się nie obrażą, gdy akurat nie będziesz miała czekolady. Przychodzą przecież do Ciebie, a nie po czekoladę. Zastanów się też czy te słodkości bardziej kupujesz dla gości czy dla siebie? Brak słodyczy, mniejsza szansa na zjedzenie ich… Gdy mamy w szafce słodycze, jest dużo większa szansa, że je zjemy. Każdy powód wtedy jest dobry, żeby po nie sięgnąć. I jest to proste i szybkie. Idziesz, otwierasz szafkę, bierzesz i jesz. Inaczej jest, gdy szafka jest pusta i musimy iść do sklepu po słodkość. Wtedy jest mniejsza szansa, że pójdziemy do sklepu. Zwłaszcza, gdy jest zimno, ciemno czy pada deszcz 🙂 A może sklep już będzie zamknięty! A nawet gdy pójdziesz do sklepu, to może przy okazji zrobisz sobie mały spacer, przejdziesz się 🙂 Warto się zastanowić, czy te chomikowanie nie powoduje, że jesz tych słodyczy sporo więcej… Za dużo. Może zamiast kupować kolejne słodycze na zapas, wrzucaj drobne do skarbonki, a potem kup sobie coś fajnego? 😉 Jak ograniczyć jedzenie słodyczy? 6 sposobów! Daj znać co myślisz o tych sposobach? Znałaś je? A może znasz inne? Kiedy jest sukces? Sukces nie jest wtedy, gdy jadłaś dużo słodyczy, a teraz nie jesz ich wcale. Sukces jest wtedy, gdy naprawisz swoją relację ze słodyczami. Gdy jadłaś je codziennie, kilka razy dziennie, a teraz np. jesz 3 razy w tygodniu w rozsądnych ilościach. Jeśli zjadałaś całą czekoladę na raz, a teraz umiesz zjeść 3 kawałki. Umiesz odróżnić apetyt od głodu. Umiesz odmówić słodkości, gdy nie masz ochoty i zjeść bez wyrzutów sumienia, gdy masz na to ochotę. Sukces jest wtedy, kiedy zaczynasz jeść świadomie słodycze, a nie bezmyślnie. Nie popadasz ze skrajności w skrajność. Zachęcam Cię do przyjrzenia się swojej relacji z jedzeniem i zadbania o to, żeby to była zdrowa relacja 😉 Jeśli chcesz wiedzieć więcej, posłuchać dokładniejszego omówienia tych przykładów, zobaczyć na filmie, zapraszam do obejrzenia: Film o słodyczach: Jak ograniczyć jedzenie słodyczy? 6 sposobów! Potrzebujesz pomocy? Chcesz, żebym pomogła naprawić Ci relację z jedzeniem, ze słodyczami? Chcesz, żebym indywidualnie zajęła się Twoimi trudnościami, pomogła Ci w powrocie do zdrowia, to umów się na wstępną konsultację ze mną. Zobaczę, z czym masz trudności i jak mogę Ci pomóc. KONSULTACJA